Brexit straszy recesją. Ale Londyn nie tnie wydatków na armię. Wielkie zakupy helikopterów i samolotów

Marcin Kaczmarczyk
Wielka Brytania zapewne wkrótce przestanie być członkiem Unii Europejskiej, ale swoje zobowiązania wobec NATO traktuje bardzo poważnie. Podpisała właśnie umowę na zakup 50 helikopterów Apache i 9 dużych samolotów patrolowych.

Jesienią ubiegłego roku Wielka Brytania opublikowała nową strategię obronną do 2025 roku. Żadnych redukcji, więcej zakupów broni – na obronność ma być przeznaczane 2 proc. PKB. Takie były w największym skrócie główne założenia nowej strategii, w której wskazano również na najważniejsze zagrożenia – to terroryzm i Rosja. Pokłosiem tej strategii są właśnie dwie umowy, jakie rząd brytyjski podpisał z Boeingiem.

Amerykańska firma potwierdziła ich zawarcie na trwających właśnie targach lotniczych Farnborough International Airshow 2016 (FIA 2016).

Brytyjczycy kupią od Boeinga 50 najnowszej generacji śmigłowców szturmowych AH-64E Apache Guardian. Za ich dostawę, wstępne wsparcie w obsłudze oraz dostawę części zapasowych i symulatorów dla brytyjskich pilotów zapłaci 2,3 mld dol, czyli nieco ponad 9 mld zł.

Pierwsze z tych ultranowoczesnych maszyn zaprojektowanych przede wszystkim do niszczenia czołgów trafią do jednostek wojskowych w 2022 roku. Zastąpią wycofywaną poprzednią flotę śmigłowców Apache starszej generacji.

Czytaj też: Brytyjczycy zaczęli już negocjować przyszłe traktaty handlowe z największymi państwami

Britain RoyalsBritain Royals Edward Low

Jeszcze droższe samoloty

Boeing zarobi również na sprzedaży Brytyjczykom 9 dużych morskich samolotów transportowych P-8 Poseidon. Te maszyny zbudowane na bazie Boeinga 737, najpopularniejszego na świecie wąskokadłubowego samolotu pasażerskiego średniego zasięgu, mają chronić Zjednoczone Królestwo przed wszelkimi intruzami próbującymi czymkolwiek dopłynąć do niego. Maszyny są zaprojektowane przede wszystkim do poszukiwania i zwalczania okrętów podwodnych, ale świetnie przydadzą się również np. na Morzu Śródziemnym, jeżeli znowu pojawi się konieczność wyszukiwania łodzi z emigrantami płynącymi do Europy. Za 9 Posejdonów Brytyjczycy zapłacą 3 mld funtów, a więc niemal 16 mld zł.

Najnowsze brytyjskie kontrakty na zakup broni zostały zawarte już po referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i potwierdzają one brytyjskie deklaracje, że chcą oni utrzymać bardzo bliskie relacje z Zachodem i NATO. Mimo groźby recesji spowodowanej Brexitem Anglicy nie chcą też zmieniać swoich wcześniejszych planów modernizacji armii.

Czytaj też: Na armię Polska wydaje tyle co Iran i dwa razy więcej od Szwecji

AIRSHOW-BRITAIN/CAMERONAIRSHOW-BRITAIN/CAMERON PETER NICHOLLS / REUTERS / REUTERS

Brytyjskie Apache i polskie Caracale

Transakcja zakupu przez Wielką Brytanię nowych śmigłowców szturmowych jest jeszcze o tyle ciekawa dla nas, że dotyczy maszyn, których zakup również jest rozważany nad Wisłą. MON chce kupić od kilkunastu do ponad dwudziestu śmigłowców bojowych – umowę chciałby podpisać najpóźniej w przyszłym roku i jedna ze złożonych mu ofert dotyczy właśnie helikopterów Apache.

Oczywiście te plany MON niekoniecznie muszą się ziścić w takim terminie. Nasze Ministerstwo Obrony nie uzgodniło jeszcze warunków offsetu z Francuzami dotyczącymi umowy zakupy 50 śmigłowców transportowych Caracal za niego ponad 13 mld zł, która była podpisana jesienią ubiegłego roku jeszcze przez poprzedni rząd.

Poza tym wielkie wydatki zbrojeniowe Polski trzeba teraz rozpatrywać w kontekście między innymi nowych, dużych wydatków na program 500 +, kosztownej reformy górnictwa i problemów z wprowadzeniem podatków bankowego i od handlu – dochody z ich tytułu są dużo mniejsze od pierwotnych planów. Może się po prostu okazać, że na szybki zakup śmigłowców Apache nie będzie nas stać.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"

Zobacz też: Szczyt NATO. Pytanie o Brexit. Stoltenberg: "Brexit nie zmienia sytuacji WB w NATO" Duda: "Jest kryzys"