Pod koniec grudnia 2015 r. kierowcy płacili średnio 618 zł za polisę OC. Pół roku później to samo ubezpieczenie kosztowało już średnio 856 zł. Podwyżka wyniosła więc aż 38 procent. Jeszcze bardziej zdrożało OC dla samochodów z silnikami o pojemności powyżej dwóch litrów. Tu średnia stawka wynosi 1018 zł, gdy w grudniu 2015 r. ochronę można było wykupić za 705 zł. To wzrost aż o 44 procent.
Tych podwyżek rynek się spodziewał. Omawiając wyniki branży ubezpieczeniowej za pierwszy kwartał tego roku zwracaliśmy uwagę, że wartość odszkodowań wypłaconych z polis OC wzrosła o 20,4 proc. rok do roku. To skutek wejścia w życie wytycznych KNF dotyczących sposobu likwidacji szkód komunikacyjnych. Wprowadziły one korzystne dla ubezpieczonych zasady korzystania z pojazdu zastępczego i obowiązek uwzględniania przy wycenie szkody kosztu nowych części.
Choć wzrostowi odszkodowań towarzyszył wzrost kwoty zebranych składek, to cały segment samochodowych polis OC pozostał deficytowy. Straty na polisach komunikacyjnych występują też na innych rynkach, jednak tam ubezpieczyciele rekompensują je sobie sprzedażą innych produktów. W Polsce jest to trudniejsze, bo ubezpieczeń innych niż komunikacyjne sprzedaje się proporcjonalnie mniej. W efekcie kierowcy muszą głębiej sięgać do portfela.