Samsung chce być bardziej luksusowy. Zaskakujący zakup Koreańczyków

Marcin Kaczmarczyk
W czwartek Samsung poinformował o przejęciu amerykańskiej firmy Dacor. To producent ekskluzywnych, designerskich i bardzo drogich kuchenek, lodówek, chłodziarek do wina i stalowych garnków. Ten zakup na pierwszy rzut oka nie pasuje do wcześniejszych przejęć Koreańczyków.

Dotychczasowe inwestycje Samsunga nie były zaskoczeniem - pasowały do wyobrażenia o wielkim producencie przede wszystkim smartfonów i telewizorów. W czerwcu Koreańczycy przejęli Joyent, firmę z San Francisco zajmującą się rozwojem usług udostępnianych w chmurze obliczeniowej, a wcześniej np. startup SmartThings, który pracował nad połączeniem w sieć różnych domowych sprzętów. Kupili też w przeszłości spółkę LoopPay, która rozwijała technologię płatności mobilnych. Najnowszy zakup amerykańskiej firmy Dacor jest inny.

Po pierwsze dlatego, że tym razem Koreańczycy kupili firmę z tradycjami. Dacor niedawno świętował swoje 50-lecie.

Po drugie, amerykańska spółka stawia przede wszystkim na luksus i elitarność. Produkuje duży i mniejszy sprzęt kuchenny - podobnie jak Samsung - ale z wyższej półki. Jej, w znakomitej większości, zamknięte w stalowych lub aluminiowych obudowach lodówki, kuchenki i gazowe grille wyglądają nobliwie, kosztują sporo i są polecane między innymi przez kucharzy z Le Cordon Bleu, paryskiej szkoły kucharskiej założonej pod koniec XIX wieku. To inne podejście do biznesu od tego, które do tej pory preferowali Koreańczycy.

Po trzecie, Samsung oświadczył, że po przejęciu Dacora nie będzie zmieniał tej marki, sprawdzonych sposobów jej działania ani miejsc, gdzie Amerykanie produkują swoje stalowo-aluminiowe kuchenne cuda.

Czytaj też: Miniony kwartał był dla Samsunga wyśmienity. Ale rośnie mu pod nosem groźny rywal

Jest supertelefon, będzie superlodówka

Po co więc Koreańczykom producent kuchenek i lodówek z USA? Odpowiedź można znaleźć w bilansach Samsunga, a dokładniej w jego strukturze sprzedaży i zyskach generowanych przez różne działy produkcyjne.

Dział elektroniki konsumpcyjnej w Samsungu, który produkuje i sprzedaje telewizory oraz sprzęt kuchenny - lodówki, zmywarki, kuchenki mikrofalowe - odpowiada niemal za jedną czwartą całej sprzedaży Samsunga. Dużo. Natomiast jest bardzo mało zyskowny. Powstaje w nim niespełna 5 proc. zysku operacyjnego koreańskiej spółki.

Bierze się to z bardzo małej marży w tym dziale. W ubiegłym roku wyniosła ona niecałe 3 proc. W dziale odpowiadającym za produkcję i sprzedaż smarftonów jest ona dziesięciokrotnie wyższa, przy czym najlepiej Koreańczycy zarabiają na najdroższych flagowcach S7.

Czytaj też: Pod marką Samsunga powstają też statki. Ale ten akurat biznes ostatnio Koreańczykom idzie bardzo słabo

Zatem teraz, po kupieniu Dacora, zarząd Samsunga chce przede wszystkim włączyć do działu elektroniki konsumpcyjnej produkty, na których będzie dobrze zarabiał. Taki jest luksusowy sprzęt kuchenny z USA.

Zapewne zwiększy przy tym skalę działalności Dacora. Z niszowej mimo wszystko amerykańskiej marki ma ona szansę stać się globalną. I być może już wkrótce w polskich sklepach ze sprzętem AGD również pojawią srebrne i drogie kuchenne superurządzenia z USA, których prawdziwym właścicielem będzie jednak znana koreańska firma.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce" 

Więcej o: