PZU proponuje Włochom za Pekao SA nie więcej niż 3 miliardy euro. Włosi chcą znacznie więcej

Rafał Hirsch
Brytyjski Financial Times napisał, że rozmowy pomiędzy polskim PZU, który chce kupić Pekao SA, a włoskim Unicredit, który chce ten pakiet sprzedać powinny się zakończyć do końca października. Obydwie strony próbują się dogadać co do ceny. Ich stanowiska różnią się o pół miliarda euro.

Różne wyceny

Financial Times powołując się na trzy anonimowe źródła napisał, że PZU oferuje za pakiet kontrolny w Pekao SA nie więcej niż 3 miliardy euro. Przeliczając to po obecnym kursie euro (4,34 PLN) daje to 13,02 miliarda złotych. Z kolei Unicredit chce sprzedać posiadany pakiet 40 procent akcji Pekao SA za 3,5 mld EUR, czyli 15,2 mld PLN.

PZU I Unicredit wyceniają Pekao SA zupełnie inaczejPZU I Unicredit wyceniają Pekao SA zupełnie inaczej źródło: investing.com, Financial Times

Oznaczałoby to, że PZU wycenia jedną akcję Pekao SA na 123,70 PLN. Wycena Unicreditu to 144,40 PLN.

W piątek na koniec notowań giełdowych jedna akcja Pekao SA kosztowała 125,10 PLN – jest więc znacznie bliżej wyceny proponowanej przez PZU. 

W lipcu Unicredit sprzedał pakiet 10 procent akcji Pekao SA na rynku po 126 PLN za akcję.

Financial Times pisze, że Włosi chcą zamienić akcje Pekao SA na gotówkę przed listopadem, kiedy to zamierzają przedstawić swoją nową strategię rozwoju. Unicredit musi przeprowadzić spore zmiany,bo jest w sporych kłopotach finansowych. Potrzeby kapitałowe włoskiego banku są oceniane na 9 miliardów euro. Nawet więc jeśli uda im się dostać za pakiet kontrolny Pekao SA 3,5 miliarda euro, to nadal nie będzie to dla nich oznaczać końca problemów. Ale dzięki temu na pewno będą bliżej ich rozwiązania. 

Naciski polityczne - w Polsce i we Włoszech też

Włosi mają jeszcze jeden powód, aby sprzedaż Pekao SA załatwić do listopada. W tym właśnie miesiącu odbędzie się u nich ogólnonarodowe referendum w sprawie zmian w konstytucji. Premier Włoch Matteo Renzi już zapowiedział, że jeśli referendum przegra, to poda się do dymisji. Sondaże wskazują, że taki scenariusz jest możliwy. Władze Unicreditu, który jest największym włoskim bankiem są więc zapewne pod naciskiem politycznym z Rzymu, aby wyjść ze swoich kłopotów i pochwalić się tym Włochom jeszcze przed referendum.

Negocjacje pomiędzy Unicreditem a PZU będą więc się toczyć przy nieustannym nacisku politycznym z obydwu stron. Polacy muszą uwzględniać zobowiązania przedwyborcze PiS dotyczące repolonizacji sektora bankowego. Włosi muszą uwzględniać, że od tego jak szybko wyjdą z kłopotów może zależeć to, czy obecny premier Włoch zdoła utrzymać się przy władzy.