Urzędnicy skarbowi nie mają wątpliwości. Zero interpretacji na korzyść podatnika

Pół roku po wejściu w życie klauzuli o rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść podatnika wiadomo, że nie ulżyła ona firmom i obywatelom, ponieważ nie jest stosowana.

Od 1 stycznia 2016 roku obowiązuje klauzula, zgodnie z którą urzędy skarbowe mają orzekać na korzyść podatnika wszystkie niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego. Miała ona zdecydowanie uprościć życie podatników. Niestety, tak nie jest.

Dla urzędników przepisy są jasne

Według danych Grant Thornton na ponad 17,5 tys. interpretacji urzędów skarbowych, w 192 przypadkach podatnik wnioskował o zastosowanie klauzuli, wykazując „niejednolitą linię orzeczniczą w sprawie dotyczącej wniosku i w związku z tym przedstawiając niedające się usunąć wątpliwości”.

Urzędnicy nie podzielili jednak wątpliwości podatników i w zaledwie trzech przypadkach odnieśli się do zasady „in dubio pro tributario”, rozstrzygającej wątpliwe sprawy na korzyść podatnika. Na tym się jednak kończyło, w każdym z trzech przypadków skarbówka i tak orzekła na niekorzyść podatnika.

Jak zauważają eksperci Grant Thornton „choć podatnicy w Polsce codziennie mierzą się z potężnymi problemami dotyczącymi tego, jak intepretować przepisy podatkowe i występują rocznie o blisko 40 tys. interpretacji podatkowych, to urzędnicy, o dziwo, nie mają podobnych problemów. W każdym przypadku przepisy są dla nich jasne, oczywiste i jednoznaczne”.

Walka z urzędami tylko dla wytrwałych

Interpretacja urzędu skarbowego nie oznacza automatycznego końca postępowania i podatnikom pozostaje droga sądowa. Jednak - jak wskazuje praktyka - to droga przez mękę. Czas potrzebny na przebrnięcie całej drogi w urzędach, sądach, itp. wynosi średnio 4,5 roku. Rekordzistką była firma TFL, która walczyła aż 20 lat, aby oczyścić się z zarzutów skarbówki.