Manager Magazin podał, że w centrali Deutsche Banku (DB) rozmawia się o możliwości fuzji z Commerzbankiem. Rozmowy te ponoć są jednak bardzo teoretyczne i na bardzo wczesnym etapie. Nie wiadomo też kiedy się skończą.
News podany przez niemiecki periodyk skierowany głównie do niemieckiej kadry menedżerskiej został natychmiast zauważony przez inwestorów. W końcu poważna gazeta ekonomiczna napisała o możliwej fuzji dwóch największych banków w Niemczech. Dodajmy, że Commerzbank jest przy tym między innymi właścicielem niecałych 70 proc. akcji naszego mBanku.
News został też natychmiast podchwycony, ponieważ Commerzbank przeżywa - podobnie jak wiele banków z eurolandu – trudne chwile. Zyski zjadają ujemne lub bliskie zera stopy procentowe. Z początkiem sierpnia właściciel mBanku oświadczył, że w drugim kwartale zarobił na czysto o ponad jedną trzecią mniej niż rok temu - "skromne" 209 mln euro. To ledwo o jakieś 45 mln euro więcej niż zarobił w tym samym czasie Pekao. A mówimy tu nie o banku działającym na pojedynczym rynku - jak Pekao - ale o wielkiej instytucji, która prowadzi operacje na całym świecie i ma własne przedstawicielstwa w ponad 50 krajach.
Czytaj więcej: Z początkiem sierpnia drugi co do wielkości bank w Niemczech był mniej warty od PKO BP.
John Cryan mówi „Nein”
Plotki Manager Magazin bardzo szybko zdementował John Cryan, szef DB. W trakcie konferencji finansowego we Franfurcie powiedział, że w jego banku nie rozważano fuzji z Commerzbankiem i nie myśli, by taka opcja pojawiła się teraz.
Poza tym zarząd DB pracuje teraz bardziej na tym, by uczynić bank nieco mniejszym niż większym.
Przy tym wszystkim Cryan jest jednak przekonany, że banki w Europie powinny się jednak łączyć - tylko wtedy mogą sobie radzić ze szczególnymi aktualnymi wyzwaniami. Teraz, jego zdaniem, jest ich za dużo i przez to działają na bardzo trudnym, konkurencyjnym rynku.
Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce".