W drugim kwartale 2016 dług publiczny wzrósł o 37 miliardów złotych . Tylko raz w historii zdarzył się kwartał z większym przyrostem. Była to końcówka 2008, kiedy mieliśmy na świecie krach finansowy wywołany bankructwem Lehman Brothers. W kolejnym roku cała Europa była w recesji, a Polska jako jedyna jej uniknęła – między innymi właśnie dzięki ogromnemu poluzowaniu polityki fiskalnej. Poduszka z długu (i słabszego złotego) uratowała nas wtedy przed załamaniem gospodarczym, no ale potem dług pozostał.
Tym razem mieliśmy na świecie obawy przed Brexitem, ale okazały się one mocno na wyrost. Przyrost zadłużenia Polski trzeba wiązać bardziej z planową polityką rządu polegającą na zwiększaniu wydatków budżetowych – głównie na program 500 plus.
Porównanie tylko nominalne może być nieco mylące, albo niesprawiedliwe – wszak od samego poziomu zadłużenia ważniejsza jest jego relacja do PKB. Ale w takiej klasyfikacji drugi kwartał 2016 też jest bardzo wysoko, bo na czwartym miejscu.
Również tu największy przyrost mieliśmy pod koniec 2008. Wtedy poziom długu do PKB wzrósł w jeden kwartał aż o 4 punkty procentowe – z 42,8 procent do 46,9 procent. Na początku 2009 dług urósł o kolejne 1,8 punktu procentowego do 48,7 procent PKB.
Wyraźnie, bo o 1,7 punktu procentowego dług publiczny wzrósł też w pierwszym kwartale 2013 – z 51,6 procent do 53,3 procent. Wtedy wchodziliśmy w spowolnienie gospodarcze po tym jak zbankrutowała Grecja, a cała strefa euro przez kryzys zadłużeniowy powróciła do recesji.
Teraz dług do PKB wzrósł o 1,6 punktu procentowego z 49,9 procent do 51,5 procent. Poziom długu do PKB jest niższy niż w 2013, bo na początku 2014 rząd umorzył 130 mld PLN długu w postaci obligacji, które należały do OFE.
Dzięki tej operacji dług publiczny spadł z okolic 53 procent PKB poniżej 47 procent PKB. Jednak jednorazowe cięcie nie zmieniło wieloletniego trendu powolnego narastania długu. W drugim kwartale 2016 powróciliśmy powyżej poziomu 50 procent PKB.
Warto pamiętać, że pomimo prawie nieustannego przyrostu długu publicznego w dłuższej perspektywie nie rośnie on bardziej niż polska gospodarka.
Jeśli porównamy obecne poziomy z tym co mieliśmy w połowie 2008, a więc tuż przed bankructwem Lehman Brothers, to przez te 8 lat dług publiczny urósł nam o 398 miliardów złotych. Nawet jeśli dodamy do tego umorzone w 2014 obligacje z OFE to wyjdzie nam przyrost długu o około 530 miliardów złotych.
W tym samym czasie polskie roczne PKB urosło o 560 miliardów złotych – z poziomu 1,23 biliona PLN do 1,82 bln PLN.