Bankowcy krytykują prezydencki projekt ustawy frankowej. "Koszty są zaniżone"

Związek Banków Polskich krytycznie ocenił prezydencki projekt ustawy określającej zasady zwrotu spreadów frankowiczom. Główny zarzut? Niedoszacowanie kosztów, jakie będą musiały ponieść banki.

Gdy Kancelaria Prezydenta przedstawiła w sierpniu swój projekt ustawy wspierającej frankowiczów, rynek ocenił ją jako bardzo korzystną dla banków. Projekt przewidywał obligatoryjny zwrot spreadów walutowych, natomiast banki uniknęły przymusowego przewalutowania kredytów, które byłoby dla nich nadzwyczaj kosztowne. Zostały jedynie zobligowane do tego, by porozumieć się w tej sprawie z klientami. Jednak i tak środowisko bankowe przedstawiło mocno krytyczną ocenę proponowanych regulacji.

Najważniejsza uwaga, jaka znalazła się w opinii przygotowanej przez Związek Banków Polskich, dotyczy niedoszacowania kosztów całej operacji. Kancelaria Prezydenta wyliczyła, że zwrot spreadów będzie kosztował banki od 3,6 do 4,0 mld zł. Pojawiły się wtedy głosy, że te szacunki są zbyt skromne. Podobnego zdania jest ZBP. Zdaniem bankowców, ta kwota tak naprawdę wyniesie od 7,7 mld zł nawet do 14 mld zł. Te wyliczenia uwzględniają już koszt odsetek, do których zapłacenia banki byłyby zobowiązane.

ZBP przekonuje, że tak istotne obciążenie finansowe banków uniemożliwi im rozwój akcji kredytowej finansującej gospodarkę. Spowoduje też zmniejszenie wpływów budżetowych, gdyż część banków rozpocznie realizację programów naprawczych i w ten sposób unikną obowiązku płacenia podatku bankowego.

Aby te koszty nieco zmniejszyć, ZBP proponuje obniżenie do 255 550 zł maksymalnej kwoty kapitału kredytu, jaka może być podstawą do naliczania zwrotu. W prezydenckim projekcie tę wartość określono na 350 tys. zł. ZBP chciałby też wprowadzenia zasady, że zwrot spreadu przysługuje tylko na jeden kredyt.

Dodatkowo w jednym z wcześniejszych wywiadów prezes ZBP, Krzysztof Pietraszkiewicz, przekonywał, że projekt narzuca bankom zbyt skomplikowaną procedurę indywidualnego wyliczania kwot, jakie trzeba będzie zwrócić każdemu kredytobiorcy. Proponował jej uproszczenie, na przykład poprzez zastosowanie w wyliczeniach przeciętnej kwoty spreadu dla danego rocznika w danym banku.

W opinii ZBP projekt budzi poważne zastrzeżenia pod względem jego zgodności z Konstytucją RP, prawem unijnym oraz podpisanymi przez Polskę umowami o ochronie inwestycji. Związek powołuje się na opinie prawne wskazujące na "istnienie poważnego zagrożenia naruszenia w projekcie ustawy konstytucyjnej zasady niedziałania prawa wstecz oraz zasady pewności prawa".

Opinia ZBP w wielu punktach jest zbieżna z uwagami, jakie wcześniej wobec prezydenckiego projektu zgłosił Narodowy Bank Polski . Choć NBP zastrzegł, że jego stosunek do proponowanych regulacji jest pozytywny, to równocześnie wskazał „kierunki modyfikacji projektu, które [...] służyłyby udoskonaleniu projektowanej regulacji”. Wątpliwości NBP wzbudziło m.in. pominięcie w rachunkach kosztów podatkowych, mechanizm wyznaczania wartości spreadów podlegających zwrotowi w walucie obcej, a także inne potraktowanie klientów, którzy zaciągnęli kredyty indeksowane i denominowane. Jak podkreślił NBP, z ekonomicznego punktu widzenia jedne i drugie niewątpliwie są kredytami walutowymi.