W toku postępowania UOKiK okazało się, że spółka podnosząc opłaty miesięczne za telewizję (od 1 kwietnia 2014 r.) i internet (od 1 lutego 2015 r.) dopuściła się nieprawidłowości. Urząd uznał, że Inea nie miała prawa jednostronnie zmieniać warunków umów. Taką możliwość dawałoby jej umieszczanie w umowach tzw. klauzuli modyfikacyjnej – która precyzyjnie wskazywałaby okoliczności, gdy możliwa jest zmiana wysokości opłat. Stosownego zapisu jednak nie było.
Podwyżki dotyczyły zarówno umów na czas określony, jak i bezterminowych. Wyniosły od 90 gr do 7,50 zł w skali miesiąca.
Ponadto UOKiK zauważył, że w przypadku umów zawartych na czas oznaczony, jednostronna modyfikacja nie powinna (poza wyjątkowymi przypadkami) dotyczyć istotnych elementów umowy - czyli m.in. ceny.
Inea zobowiązała się do zwrotu tej części opłat, które wynikały z „wadliwych” podwyżek cen. Jeśli ktoś nadal korzysta z usług Inei - zwrot nastąpi poprzez zaliczenie bezprawnie pobranych pieniędzy na poczet kolejnych opłat abonamentowych. Jeśli ktoś nie jest już klientem Inei - dostanie zwrot przelewem. Jeśli ktoś nadal korzysta z pakietu, którego dotyczyły podwyżka - spółka obniży mu cenę za usługę do poprzedniego poziomu.
Inea poinformuje swoich dotychczasowych klientów o decyzji UOKiK indywidualnie, natomiast byłych - poprzez ogłoszenie na stronie internetowej. Aktualni klienci mają miesiąc na zgłoszenie się do spółki po bezprawnie pobrane opłaty, byli - trzy miesiące. Konsumenci powinni skontaktować się z Ineą telefonicznie lub e-mailowo.
Dokładna decyzja prezesa UOKiK, wraz ze szczegółowymi zasadami wypłaty, dostępna jest na stronie Urzędu.
Zobacz też WIDEO: Podatek handlowy zawieszony. Szałamacha: To sukces lobbystów