Browar gigant już warzy piwo. Co stanie się z Lechem i Tyskim?

Największy producent piwa na świecie, koncern Anheuser-Busch InBev przejął głównego konkurenta, czyli browar SABMiller. Ta transakcja wpłynie również na polski rynek piwa.

Przejęcie oznacza powstanie browaru kontrolującego 28 proc. globalnego rynku, osiągającego połowę zysków branży piwowarskiej na świecie. Według danych firmy Euromonitor International po połączeniu roczna sprzedaż spółki wyniesie 55 mld dolarów. Gigant ma uzyskać wartość giełdową 250-275 mld dolarów.

Władze AB InBev podkreślają, że dzięki transakcji będzie silniej obecny w perspektywicznych regionach, na przykład w Afryce czy Ameryce Łacińskiej.

Do AB InBev należą marek piw: Budweiser, Beck's, Corona, Leffe i Stella Artois. To największy browar na świecie po połączeniu belgijskiego Interbrew z brazylijskim AmBev w 2004 roku.

SABMiller jest właścicielem takich marek jak Grolsch, Peroni i Pilsner Urquell. W naszym kraju kontroluje Kompanię Piwowarską i polskie marki piw: Lech, Tyskie, Dębowe Mocne, Żubr.

Kulczykowie zostaną z piwem

Fuzja Anheuser-Busch InBev i SABMiller jest ważna także z naszego punktu widzenia. Miała ona oznaczać koniec obecności Dominiki i Sebastiana Kulczyków w biznesie piwowarskim, którzy połowę z 3 proc. posiadanych akcji SABMiller sprzedali już wiosną.

Jak jednak donosi Reuters, część zysków ze sprzedaży udziałów w SABMiller Kulczyk przeznaczy na zakup aktywów browarniczych w Środkowej i Wschodniej Europie. Sebastian Kulczyk, syn zmarłego w ubiegłym roku Jana, nie wykluczył, że wśród nich znajdą się sprzedawane właśnie aktywa SABMillera.

Z innych ciekawostek dotyczących najnowszych decyzji Sebastiana Kulczyka, podtrzymuje on wcześniejsze deklaracje i chce utworzenia rozpoznawalnej na świecie polskiej firmy technologicznej. Twierdzi też, że firma chemiczna Ciech, którą kupił od dwa lata temu, w ciągu dwóch lat może stać się średniej wielkości europejską firmą.