Minimalna płaca w Wenezueli wzrośnie o 40 proc. z 65065 do 90812 boliwarów (167 zł). Pensja składa się z wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatku żywnościowego. Co więcej, już w najbliższy poniedziałek pracownicy sektora publicznego zaczną otrzymywać premie związane ze świętami Bożego Narodzenia.
W przeliczeniu na amerykańską walutę nowa płaca minimalna to równowartość 67 dol. po kursie rynkowym, a po oficjalnym państwowym kursie - 138 dol. 70 dol. pokrywa zaledwie jedną czwartą miesięcznych kosztów podstawowych produktów spożywczych i artykułów gospodarstwa domowego przeciętnej rodziny w Wenezueli.
Zdaniem prezydenta, z podwyżki skorzysta niemal dwie trzecie siły roboczej w Wenezueli. Maduro stwierdził, że jego rząd podniósł w tym roku płacę minimalną o 454 proc. - To dużo, dużo, dużo, naprawdę dużo więcej niż inflacja – zauważa prezydent Wenezueli.
Rząd przestał publikować dane dotyczące inflacji prawie dwa lata temu. Budżet na 2017 rok zakłada 477-proc. wzrost cen. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tym roku inflacja ma wynieść 500 proc., a w przyszłym – aż 1660 proc.
Garcia Banchs, partner w firmie konsultingowej Econometrica zauważa, że wyższa pensja minimalna będzie prowadzić do większej liczby zwolnień i zamykania przedsiębiorstw.
Moment podjęcia decyzji o podniesieniu minimalnego wynagrodzenia nie jest przypadkowy. Ekonomiści twierdzą, że ruch ma na celu rozładowanie fali antyrządowych protestów. Sytuacja w Wenezueli jest coraz bardziej napięta. W piątek odbył się strajk generalny. W najbliższy czwartek planowany jest marsz opozycji na pałac prezydencki.
Prezydent Nicolas Maduro już wcześniej ostrzegł, że upaństwowione zostaną przedsiębiorstwa, które na apel opozycji wzięły udział w piątkowym strajku generalnym.
- Firma, która przerwie pracę, zostanie przejęta przez naród i rewolucję - powiedział Maduro.
Wenezuela dysponuje największymi na świecie zasobami ropy naftowej, jednak jest w stanie ekonomicznego załamania. Wielkie problemy kraju zaczęły się, kiedy gwałtownie spadły ceny surowca, na którym oparta jest gospodarka kraju.
Sytuację pogorszyła wielka susza, która spowodowała przerwy w dostawach prądu z elektrowni wodnej w zaporze Guri. By oszczędzać energię, rząd wprowadził 2-dniowy tydzień pracy. Według MFW gospodarka Wenezueli skurczy się w tym roku o 10 proc.