Koniec roku. Putin rozdaje wyjątkowe prezenty - wśród nich 6 MIG-ów i 30 czołgów

Marcin Kaczmarczyk
Rosja zbroi swojego sojusznika na Bałkanach - Serbię. Tuż przed świętami Moskwa zgodziła się na podarowanie Belgradowi broni z zasobów rosyjskiej armii.

Serbia, która lawiruje od lat pomiędzy Zachodem a Moskwą, ma otrzymać od Rosji 6 samolotów MiG-29, 30 czołgów T-72 i 30 opancerzonych samochodów rozpoznawczych BRDM-2. Cały sprzęt wcześniej był używany przez armię rosyjską.

Nie podano wartości tego oryginalnego prezentu, ale można szacować, że przekroczyła ona 100 mln dol. Nowy MiG-29 to wydatek na poziomie 30 mln dol., a za nowego T-72 trzeba zapłacić około miliona dolarów.

Rosjanie wręczając broń Serbom nie tylko wspierają na Bałkanach swojego sojusznika, ale również spróbują na tym prezencie nieco zarobić. Wiadomo na przykład, że samoloty, które trafią do bazy lotniczej pod Belgradem, wymagają pewnych modernizacji - dość kosztownych. Przeprowadzą je Rosjanie, a zapłacą za nie Serbowie.

Czytaj więcej: Największy producent broni na świecie ma przychody większe od budżetu Polski. 

Ponadto Serbia rozważa zakup w Rosji systemów przeciwlotniczych Buk-M2 i 2K22 Tunguska. Na tym Rosjanie z pewnością zarobią, choć muszą trochę poczekać. Belgrad planuje zakup systemów przeciwlotniczych nie wcześniej niż w 2017 roku.

Nietypowy prezent ma duże znaczenie dla Serbów - zwłaszcza dostawa samolotów. Armia serbska dysponuje teraz wyłącznie trzema bardzo już wiekowymi MiG-ami 21 i trzema nieco nowszymi myśliwcami MiG-29.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce" .