Udało się z Trumpem, czy uda się z Le Pen? Francuzi boją się, że ich wybory też zostaną zhakowane

Jean-Yves Le Drian, francuski minister obrony w wywiadzie dla magazynu ?Le Journal du Dimanche? powiedział, że hakerzy mogą również spróbować wpłynąć na wynik nadchodzących wyborów prezydenckich we Francji.
Marine Le Pen (fot. Jean-Paul Pelissier / REUTERS / REUTERS)
Jean-Paul Pelissier / REUTERS / REUTERS

Naiwnością, zdaniem Le Driana, byłoby sądzić, że Francja jest odporna na pewne rodzaje cyfrowych kampanii - np. takich, które uderzyły w amerykańskie wybory prezydenckie. I za którymi, zdaniem amerykańskich służb, stała Rosja.

Jean-Yves Le Drian wie co mówi. Wśród jego obowiązków, jako francuskiego ministra obrony, jest również nadzorowanie francuskich służb troszczących się o cyberbezpieczeństwo Francji.

Czytaj więcej: Czy grozi nam nowy konflikt z Francuzami? Tym razem o sprzedaż należących do Francuzów elektrociepłowni w Polsce.

W wywiadzie dla "Le Journal du Dimanche" powiedział, że tylko w ciągu ostatniego roku Francja przeżyła 24 tys. ataków hakerów wymierzonych w ważne systemy cyfrowe, w tym odpowiadające za bezpieczeństwo kluczowych elementów francuskiej infrastruktury.

Liczba tych ataków rośnie znacząco od trzech lat i jest już poważnym zagrożeniem dla państwa - twierdzi Le Drian.

Minister obrony Francji dodał również, że tysiące ataków hakerów zostało udaremnionych przez państwowe służby – w tym między innymi próba wniknięcia do systemu związanego z lotami francuskich dronów.

Tekst pochodzi z blogu Subiektywnie o giełdzie i gospodarce.

Więcej o: