Chińczycy wyjeżdżają za granicę, by oczyścić się ze smogu. Dobry pomysł dla Polaków?

Toksyczny smog, który wisi nad większością chińskich miast, skłonił tamtejszych mieszkańców do wyjazdu w miejsca wolne od zanieczyszczonego powietrza. Wśród popularnych kierunków są m.in. Islandia i... Antarktyda.

Chińskie wyszukiwarki odnotowały trzykrotny wzrost popularności wyrażeń typu "ucieczka od smogu", "oczyszczenie płuc"oraz "lasy" - podaje Bloomberg. Antysmogowa turystyka zdobywa w Chinach zimą tego roku sporą popularność. Seszele, Malediwy, Islandia i Antarktyda są reklamowane jako miejsca z najświeższym powietrzem.

Wśród zagranicznych kierunków najpopularniejsze są: wyspa Phuket w Tajlandii, Bali w Indonezji i Jeju w Korei Południowej. W kraju najchętniej wybierane są Sanya na wyspie Hajnan, Xiamen i Guilin.

Z drugiej strony, liczba turystycznych wizyt w Pekinie spadła w okresie od 31 grudnia do 2 stycznia o 24 proc. do 1,84 miliona.

Samochodowy pył

Od 1 stycznia ciężki smog zmusił 62 chińskie miasta, w tym Pekin, do ogłoszenia alarmów smogowych. Najgorzej zimą jest w północnej, przemysłowej części kraju. Odwołanych lub opóźnionych zostało setki lotów. 3 stycznia w ponad połowie chińskich miast odnotowano średnie lub wysokie stężenie pyłu zawieszonego PM2,5. Jest on uznawany za najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka spośród wszystkich zanieczyszczeń atmosferycznych.

Chen Jining, minister ochrony środowiska poinformował, że w dużych miastach najważniejszym źródłem pyłu zawieszonego są samochody. W Pekinie odpowiadają one za 31,3 procent tych zanieczyszczeń, w Szanghaju za 29,2 procent, w Hangzhou 28 proc.

Zakaz wjazdu dla 300 tys. pojazdów

W niektórych szkołach w Pekinie rozpoczęto instalowanie systemów oczyszczania powietrze w salach lekcyjnych. Władze Pekinu zapowiedziały zamknięcie 500 fabryk odpowiadających za najwyższe zanieczyszczenie, 2500 kolejnych ma być zmodernizowanych. Od lutego ograniczoną możliwość poruszania się po mieście będą miały najbardziej trujące pojazdy. Zakaz wjazdu do miasta ma objąć około 300 tys. pojazdów.

Cai Qi, p.o. burmistrza Pekinu poinformował na spotkaniu z mieszkańcami stolicy i dziennikarzami, że powstaną też specjalne oddziały policji sprawdzające, co jest spalane w piecach.

Czytaj więcej na ten temat: Chińczycy mają nowy pomysł na walkę ze smogiem. W Polsce już jest stosowany. Z miernym efektem

Zobacz też: Smog w Polsce to nie problem? Prosty eksperyment pokazuje, czym oddychamy na co dzień