InPost planuje postawić aż 1000 nowych paczkomatów. Mają dwa priorytety

Na koniec 2016 r. spółka posiadała 2200 urządzeń i sądząc m.in. po niekiedy kilkunastometrowych kolejkach po odbiór paczek przed świętami, było ich za mało. Ale to ma się zmienić.

W 2017 r. InPost planuje uruchomić 1000 kolejnych paczkomatów. 

- W tym roku mamy dwa priorytety: mniejsze miejscowości, w których do teraz nie było jeszcze paczkomatów oraz największe polskie miasta, gdzie jak pokazał ostatni rok, przepustowość istniejących maszyn jest już niewystarczająca. W takich miejscach będziemy rozbudowywać istniejące paczkomaty oraz dostawiać nowe w pobliżu, tak aby odciążyć najbardziej popularne lokalizacje - zapowiedział Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl.

Miniony rok był bardzo dobry dla spółki i zakończył się wzrostem obsługiwanych przesyłek o 142 proc. Napędziły go przede wszystkim usługi kurierskie, których liczba wzrosła o 405 proc. w stosunku do 2015 r.

Trudny koniec roku

Grudzień był rekordowym miesiącem, w którym InPost dostarczył łącznie 15 proc. wszystkich przesyłek, jakie w 2016 r. powierzyli mu klienci.

Sukces nieco przerósł dostarczyciela, co skutkowało kilkunastometrowymi kolejkami do paczkomatów i opóźnieniami w dostarczaniu przesyłek.

- Każdego przedświątecznego dnia 160 TIR-ów, 3000 samochodów kurierskich i 2200 paczkomatów dostarcza w całej Polsce 10 paczek na sekundę i ponad 35000 paczek na godzinę podczas 14-godzinnego dnia pracy - wyliczał rzecznik InPostu Wojciech Kądziołka.

Do obsługi rekordowej liczby przesyłek w ubiegłym roku zatrudniono dodatkowo 1500 osób, w tym 1000 kurierów.