Włoski prokurator chce kary więzienia dla analityków Standard & Poor's

Włoski prokurator domaga się kary więzienia dla jednego byłego i czterech obecnych menedżerów agencji ratingowej Standard &Poor's. Chodzi o manipulację rynkową, związaną z obniżeniem ratingu Włoch.

Agencje ratingowe znalazły się we Włoszech w ogniu krytyki podczas kryzysu zadłużenia w strefie euro w latach 2011-2012. Seria cięć ratingu Włoch podbiła koszty finansowania długu i pogłębiła problemy gospodarcze i polityczne kraju – przypomina Reuters.

2-3 lata więzienia dla analityków

Prokurator Michele Ruggiero żąda kar od 2 do 3 lat więzienia oraz grzywny do 500 tys. euro dla menedżerów Standard & Poor's. Domaga się ponadto ukarania agencji S&P karą 4,6 mln euro. Najbliższe posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowano na 25 stycznia, sędzia powinien wówczas ogłosić datę ogłoszenia wyroku.

Zdaniem agencji Standard &Poor's nie ma dowodów na poparcie któregokolwiek z zarzutów.

W pisemnym komentarzu agencja podkreśla, że jej analizy były zbieżne z raportami Banku Włoch oraz wielu międzynarodowych instytucji. - Oskarżenia przeciwko Standard & Poor’s są oparte na złej interpretacji normalnej debaty analitycznej, istotnej dla naszego procesu oceny – komentuje S&P.

Agencje stanęły przed sądem

Dochodzenie przeciwko Standard & Poor’s, a także innym agencjom Fitch i Moody's, zostało uruchomione także przez prokuratorów w Trani, w południowych Włoszech. Miało to miejsce w styczniu 2012 roku, po skargach wniesionych przez organizacje konsumenckie.

Tamtejsi prokuratorzy twierdzą, że raporty agencji i zmiany ratingu Italii i włoskiego systemu bankowego w czasie kryzysu zadłużenia w strefie euro były błędne i wywołały duże straty na giełdzie w Mediolanie.

Sprawa przeciwko Moody’s zakończyła się jeszcze w 2012 roku. W przypadku Fitch, prokurator domaga się dziewięciu miesięcy więzienia dla analityka tej agencji Davida Riley’a, który nie przyznaje się do winy.