Fiskus chce kas fiskalnych wysyłających e-paragony. Sposób na uszczelnienie podatków?

Robert Kędzierski
Kasy fiskalne sprzedawane w Polsce od 1 stycznia 2018 roku będą musiały być przystosowane do wysyłania paragonów w postaci elektronicznej. Ministerstwo rozwoju chce uszczelnić system podatkowy.

Ministerstwo Rozwoju, kierowane przez Mateusza Morawieckiego, chce wprowadzenia cyfrowych paragonów. Informację potwierdził Tadeusz Kościński, wiceminister rozwoju, w rozmowie z PAP Na technologicznej rewolucji mieliby skorzystać zarówno konsumenci, przedsiębiorcy, jak i państwo.

Czytaj też: Zamieszanie z 500+. Czy te firmy żądają od pracowników prywatnych deklaracji? 

Gotówka jest anonimowa, a przelewy elektroniczne – nie. Zawsze zostawiają za sobą ślad, który pozwala obserwować obieg pieniądza. Planujemy wprowadzenie kas fiskalnych, które będą działały on-line. Z punktu widzenia fiskusa to bardzo ważne, bowiem będzie mógł na bieżąco analizować dane mówiące o tym, kto odprowadza podatki od sprzedaży i ile, a kto nie. Ale to będzie także bardzo ważna informacja dla konsumenta.

- stwierdził minister w rozmowie z PAP. 

Elektroniczne paragony miałyby bowiem trafiać do bazy od razu po wygenerowaniu. Dostęp do nich byłby możliwy zarówno dla sprzedających jak i kupujących. Dzięki temu można by sprawdzić co i gdzie nabywamy, zniknąłby też problem zagubionego paragonu w przypadku napraw gwarancyjnych. Fiskus mógłby natomiast wygodniej i szybciej sprawdzać rzetelność odprowadzania podatków. A także przepływ pieniądza.

Bez pośpiechu

Ministerstwo ogłosiło, że kasy fiskalne sprzedawane w Polsce po 1 stycznia 2018 miałyby być gotowe do wysyłania e-paragonów. Nie jest to jednak termin ich wprowadzenia. Władze zdają sobie sprawę z tego, że przygotowanie samego systemu, a także wymiana urządzeń zajmie nawet kilka lat. Jak podaje PAP Tadeusz Kościński, wiceminister rozwoju obiecuje odpowiednie dopłaty. Miałyby one objąć jedynie tych, którzy kasę niedawno wymieniali. Inni na pieniądze na zakup kasy nie mają co liczyć. 

Przedstawiciele branży vendingowej, są do pomysłu nastawieni sceptycznie. Od przyszłego roku paragony miałyby też wystawiać automaty sprzedające. 

Producenci kas fiskalnych są, co prawda, gotowi opracować rozwiązania dla vendingu, ale oznacza to wydatek nawet do 1500 zł na każdą maszynę plus kilkaset złotych rocznie na cykliczne wydatki związane z serwisem i obowiązkowymi płatnymi przeglądami kas fiskalnych

- mówi Grzegorz Wasilewski, pełnomocnik białostockiego operatora Ideal Group w rozmowach z resortem cytowany przez portal paliwa.pl

Fiskus lubi cyfrowy pieniądz

Ministerstwo chce również innych zmian. Ich celem ma być wyeliminowanie jak największej ilości gotówki z obiegu. 

Będziemy dążyć do tego, aby wszystkie daniny państwowe były płacone bezgotówkowo, chyba że płatnik będzie wnioskował o uregulowanie ich gotówkowo. To ma też dotyczyć wynagrodzeń. Dziś ok. 80 proc. wynagrodzeń jest płaconych na rachunek, ale dalej prawo mówi, że są one płacone w gotówce, a bezgotówkowo – na wniosek. Chcemy, aby do końca roku wszystkie urzędy akceptowały płatności kartami. Warto zastanowić się, czy wzorem innych krajów nie wprowadzić zasady, że wszystkie rozliczenia z państwem powinny być wyłącznie bezgotówkowe.

- stwierdził Kościński. Dodał też, że 90 procent transakcji zawieranych w Polsce ma charakter gotówkowy. 

Wprowadzenie kas wydających e-paragony ma też przynieść wymierne finansowe korzyści dla budżetu. Państwo, dzięki uszczelnieniu podatków, chce zyskać 2,5 miliarda złotych. 

 

Więcej o: