Balcerowicz gorzko o sytuacji w Polsce: PiS i Kaczyński niszczą to co udało nam się osiągnąć po 89 r.

Trzeba się bić z PiS o Polskę - przekonywał w czasie czwartkowej konferencji prasowej prof. Leszek Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz świętował w czwartek w Warszawie swoje 70. urodziny. Na specjalnej konferencji mówił między innymi o tym co dziś dzieje się w Polsce. Nie unikał ostrych słów i ocen. - Mamy próbę niszczenia tego co w Polsce udało się osiągnąć po 1989 r. - mówił prof. Balcerowicz. Przekonywał, że PiS i jego szef Jarosław Kaczyński starają się opanować państwo. I stosują w tym celu trzy metody. Po pierwsze przekupywanie wybranych grup wyborców, żeby ich zjednać i utrzymać. - PiS osiągnął już maksimum tego co dało się wydać na ten cel z budżetu. Dalsze przekupywanie przez budżet oznaczać będzie dodatkowe zadłużanie państwa - mówił Leszek Balcerowicz. Dalej wymienił ogłupianie. - To co się dzieje w mediach publicznych przypomina najgorsze czasy stanu wojennego. Tu osiągnęli już szczyt - stwierdził profesor. Jego zdaniem zostało jeszcze zastraszanie. To rola prokuratury, policji i służb. Zdaniem Balcerowicza ich działania przeciwko opozycji będą przybierać na sile.

- Trzeba się temu wszystkiemu bardzo uważnie przyglądać. Żądać nazwisk tych, którzy podejmują decyzje niezgodne z prawem, niszczące demokrację - mówił profesor.

Polska jak Białoruś

Jego zdaniem to co się dzieje w Polsce przypomina to co działo się na Białorusi po przejęciu władzy przez Łukaszenkę. - On też wygrał w uczciwych wyborach. Ale to były ostatnie takie wybory. Potem zabetonował socjalizm na Białorusi. Ogłosił, że każda prywatyzacja jest złodziejska - opowiadał Leszek Balcerowicz. Mówił, że w socjalizmie wszystko było państwowe. I przypomniał w tym kontekście repolonizacyjne zakusy PiS. Choćby banków, za pośrednictwem PZU.

Mówił o rządach autorytarnych. O chęci skupiania władzy w jednym ręku. - Hitler i Mussolini? Czy oni nie zdobyli władzy w uczciwych wyborach - pytał. I tłumaczył, że i tu były to ostatnie takie wybory. - Dziś mamy Putina, Erdogana, Orbana... Też doszli do władzy na drodze demokratycznej. Potem jednak zaczęli się z tą demokracją rozprawiać - mówił profesor.

Jego zdaniem PiS i Kaczyński idą tą samą drogą. Tłumaczył, że władze w Polsce niszczą kolejne instytucje demokratyczne. Wyliczał, że to nie tylko kwestia Trybunału Konstytucyjnego, ale też szkolnictwa, mediów, sądownictwa... - Nie ma instytucji odpornych na ataki demagogii i łamanie prawa - stwierdził Balcerowicz. To wszystko negatywnie odbija się też na polskiej gospodarce. - Pójdą tak daleko jak będą mogli. Trzeba ich zatrzymać - dodał.

Zdusił hiperinflację

Leszek Balcerowicz jest autorem planu Balcerowicza, za sprawą którego na początku lat 90-ych poprzedniego stulecia przeszliśmy od gospodarki planowej, ręcznie sterowanej, socjalistycznej do wolnorynkowej. Jako minister finansów i wicepremier w rządach Mazowieckiego i Bieleckiego, odpowiadał m.in. za zduszenie hiperinflacji, urealnienie kursu złotego, zrównoważenie rynku wewnętrznego, reformę systemu bankowego, reformę podatków.

Później, w rządzie Buzka, Balcerowicz znów objął teki wicepremiera i ministra finansów. Był posłem i szefem banku centralnego. Dziś m.in. stoi na czele założonej przez siebie fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. Doradza w sprawach ekonomicznych i gospodarczych.

Więcej o: