Jak informuje Pentagon, 8,5 mld dol. za 90 myśliwców F-35 to o ok. 728 mln mniej w porównaniu z poprzednim zamówieniem. To nawet większa oszczędność, niż zakładał jeszcze kilka dni temu prezydent Donald Trump. W grudniu ub.r. Trump na Twitterze stwierdził, że "program F-35 i jego koszty są poza kontrolą" i zapowiedział miliardowe oszczędności na zamówieniach dla wojska i nie tylko podczas swojej kadencji.
Czy spadek ceny F-35 to zasługa Trumpa? Analitycy cytowani przez BBC informują, że obniżka cen była uzgodniona przez Pentagon i Lockheed Martin od miesięcy. Jednak sama spółka Lockheed w swoim oświadczeniu przyznaje: „osobiste zaangażowanie prezydenta Trumpa w program F-35 przyspieszyło negocjacje i wytężyło nasze działania zmierzające ku obniżeniu ceny”.
- Kolejne wielkie zwycięstwo prezydenta dla amerykańskich podatników – skomentował Sean Spicer, dyrektor komunikacji Białego Domu. Co ciekawe, biuro prasowe Białego Domu złamało komunikatem o kontrakcie zwyczajową zasadę Pentagonu dotyczącą niepublikowania tak ważnych informacji, gdy na nowojorskiej giełdzie trwa jeszcze giełda. Akcje Lockheed Martin poszły w górę o ok. 1 proc.
Kontrakt na myśliwce jest częścią wielkiego programu zbrojeniowego Pentagonu, zakładającego zakup łącznie 2443 ponaddźwiękowych samolotów wojskowych, i wydatki na rekordowym poziomie blisko 400 mld dol.