Historyczna misja SpaceX odwołana na sekundy przed startem. Co poszło nie tak?

Należący do Elona Muska SpaceX wstrzymał start rakiety Falcon 9 tuż przed startem. Z misji wycofano się z ostatniej chwili przez problemy techniczne. Kolejne, najwcześniejsze okno do startu , otwiera się w niedzielę o 15:38 polskiego czasu.

Misja została wstrzymana na około 10 sekund przed startem z Centrum Kosmicznego J.F. Kennedy’ego. Pojawił się problem z systemem wspomagającym silnik na drugim etapie lotu.

Jak poinformowała NASA, najbliższy możliwy termin startu to niedziela 15:38 polskiego czasu (9:38 czasu lokalnego). SpaceX bada teraz przyczyny problemu, ale założyciel i właściciel firmy, Elon Musk, poinformował na Twitterze, że "na 99 procent" wszystko jest w porządku.

Rakieta Falcon 9 prywatnej firmy SpaceX miała wynieść na orbitę kapsułę Dragon z ważącym 2,5 tys. kilogramów cennym zaopatrzeniem na Międzynarodową Stację Kosmiczną. SpaceX nie latał z Florydy od pół roku, kiedy jego rakieta wybuchła przed poprzedzającymi start testami. Stało się to na sąsiadującym z Centrum Kosmicznym J.F. Kennedy’ego kosmodromem należącym do amerykańskiej armii. W tamtym wybuchu zniszczona została rakieta, ładunek, uszkodzeniom uległ też sam kosmodrom, który teraz jest naprawiany. W ubiegłym miesiącu rakieta SpaceX znów wystartowała, tyle że z kosmodromu w Kalifornii - wyniosła na orbitę 10 satelitów komunikacyjnych.

Rakieta SpaceX Falcon 9, przygotowywana do startuRakieta SpaceX Falcon 9, przygotowywana do startu Rakieta SpaceX Falcon 9, przygotowywana do startu, fot. JOE SKIPPER / REUTERS

Dzisiejsza misja miała być historyczna - rakieta SpaceX po raz pierwszy miała wystartować z Centrum Kosmicznego J.F. Kennedy’ego. To z tego kosmodromu, na przylądku Canaveral na Florydzie, startowały kiedyś załogowe statki kosmiczne NASA. Ostatni wahadłowiec amerykańskiej agencji kosmicznej poleciał stąd w 2011 roku. SpaceX w 2014 roku podpisał umowę wynajmu kosmodromu na 20 lat. Ma też z NASA szacowaną na 4,2 mld dolarów umowę na dostawy sprzętu i wyposażenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Docelowo ma obsługiwać załogowe misje na stację. Na razie Amerykanie muszą w tej kwestii polegać na Rosjanach.

Więcej o: