Solorz-Żak nie pomoże Kurskiemu w ściąganiu abonamentu. Cyfrowy Polsat chce chronić dane klientów

Władze Cyfrowego Polsatu podważyły kolejny pomysł rządu dotyczący poprawy ściągalności abonamentu radiowo-telewizyjnego. Ich zdaniem jest wybiórczy, bo dotyczy tylko tych obywateli, którzy opłacają telewizję kablową lub cyfrową.

- Projekt przedstawiony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wspiera powszechności płacenia abonamentu, gdyż wprowadza rozwiązanie, które traktuje obywateli w sposób wybiórczy i ma dotyczyć tylko części społeczeństwa - czytamy w oficjalnym komunikacie zamieszczonym na stronie Cyfrowego Polsatu.

W praktyce nowa ustawa będzie nakładała obowiązek płacenia abonamentu na osoby, które posiadają kablówkę lub telewizję cyfrową, ale pozostanie bezradna względem tych, którzy korzystają jedynie z bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej lub radia.

Kablówkę ma obecnie 4,5 mln abonentów, telewizje satelitarne – ok. 5,5 mln. Tymczasem według danych Nielsen Audience Measurement za rok 2015 w Polsce jedynie 3,8 proc. z 13,5 mln gospodarstw domowych nie posiadało telewizora. GUS szacuje, że telewizor stoi w 98 proc. domów.

Dodatkowo, na wspomniane 13,5 mln gospodarstw domowych zarejestrowane odbiorniki ma 6,5 mln, z czego połowa jest zwolniona z tej opłaty (bo np. ma ponad 75 lat). 

Miesięczna opłata za posiadanie radia to 7 złotych. Za korzystanie z telewizora trzeba zapłacić już blisko 23 złote.

Cyfrowy Polsat broni również praw swoich klientów, zwracając uwagę na "dotychczasową niemoc instytucji zobowiązanych do poboru abonamentu", którą uznaje za "niezgodną z zasadą konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa, a ujawnienie chronionych danych osobowych klientów płatnej telewizji za naruszającą ich prawa konsumenckie i osobiste."

I dodaje - "Osiągnięcie konsensusu rynkowego w sprawie przyjęcia rozwiązań nowej ustawy abonamentowej uważamy za stosunkowo proste, pod warunkiem stosowania tych samych reguł wobec wszystkich obywateli, bez rozróżniania, czy są klientami sieci kablowych, platform satelitarnych, platform internetowych czy też naziemnej telewizji cyfrowej.(...) Media publiczne powinny być więc finansowane wyłącznie z opłat abonamentowych uiszczanych przez wszystkich odbiorców radia i telewizji, tak aby realizowały one jedynie cele związane z misją publiczną. Odpowiednie bazy danych, które mogą być podstawą do powszechności płacenia abonamentu, są w posiadaniu organów państwa." 

Lista pomysłów na to, jak zmusić obywateli do płacenia abonamentu RTV zaczyna się wydłużać. Opłata miała być już obligatoryjnie doliczana do rachunku za prąd, albo przy PIT. Była też wizja, że listonosze przy okazji doręczania listów będą nam wchodzić do mieszkań i dokonywać małej inspekcji.

Zobacz także: Pluralizm według TVP. Zobaczcie, kogo najchętniej zaprasza się na Woronicza

Pluralizm według TVP. Zobaczcie, kogo najchętniej zaprasza się na Woronicza