Prezydent Duda podpisał ustawę, która pozwoli odbierać majątki przestępcom. Uczciwi też mogą stracić

Celem jest walka z przestępczością. Państwo będzie zabierać nieuczciwie zdobyte majątki. Ale uczciwi też mogą ucierpieć - prawnicy krytykują przepisy, które wprowadzają konfiskatę rozszerzoną

Prezydent podpisał ustawę, która pozwoli państwu przejąć mienie obywatela, jeśli okaże się, że pochodzi ono z przestępstwa. W ten sposób będzie mogło przejąć nie tylko dom, czy samochód, ale też przedsiębiorstwo, które służyło do popełnienia przestępstwa. Na przykład wystawiało fałszywe faktury, po to, by wyłudzić VAT.

- Nowe rozwiązania z jednej strony uderzą w oszustów gospodarczych działających wbrew zasadom uczciwej konkurencji, z drugiej – zapewniają ochronę przedsiębiorcom przed przestępcami udającymi biznesmenów. Nowe regulacje mają też uniemożliwić czerpanie korzyści z nielegalnie zdobytych majątków – tłumaczyło Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało przepisy.

Rząd liczy na to, że pozwolą mu one między innymi rozprawić się z oszustwami i wyłudzeniami VAT. To plaga, która pustoszy polski budżet. Skala oszustw liczona jest w dziesiątkach miliardów złotych rocznie. Parają się nimi na dużą skalę zorganizowane grupy przestępcze, często międzynarodowe.

Konfiskata rozszerzona będzie mogła być orzeczona w przypadku przestępstw zagrożonych karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności.

Uczciwy też może stracić majątek

Nieuczciwie zdobyte majątki będą mogli stracić nie tylko przestępcy, ale też osoby, którym je podarowali bądź sprzedali za kwotę znacznie niższą od rynkowej. Przepadek mienia będzie mógł być orzeczony także wtedy, gdy sprawca będzie się ukrywał, umrze lub przeniesie majątek na inną osobę. Przepadną też korzyści związane z obracaniem pieniędzmi pochodzącymi z przestępstwa.

Majątek oskarżonego można będzie kontrolować sięgając pięć lat wstecz od popełnienia przestępstwa. Będzie musiał udowodnić, że zdobył go uczciwie.

Konfiskata będzie mogła objąć także przedsiębiorstwa użyte do popełnienia przestępstw. Co więcej może się tak stać nawet wtedy, gdy właściciel o tym nie wiedział, a przestępstwa dokonał któryś z jego pracowników.

Rząd próbował tu zabezpieczyć uczciwych przedsiębiorców. I tak, żeby brać w ogóle pod uwagę konfiskatę przedsiębiorstwa, sprawca przestępstwa musi odnieść z niego korzyść o znacznej wartości, a więc powyżej 200 tysięcy złotych. Poza tym właścicielowi przedsiębiorstwa należy wcześniej wykazać, że chciał lub przewidywał możliwość wykorzystania firmy  do celów przestępczych. To z kolei oznacza, że jeżeli właściciel rzeczywiście nie wiedział, że jego pracownik to oszust, nie poniesie za to odpowiedzialności i nie straci swojej firmy.

Idea słuszna, realizacja zła

 - Majątek, który pochodzi z przestępstwa powinien być konfiskowany - mówił niedawno serwisowi Next.Gazeta.pl adwokat Cezary Cieńkowski z kancelarii Cieńkowski, Czarnecka.

Tłumaczył, że do popełnienia przestępstwa potrzebne są pieniądze. Choćby te z wcześniejszego przestępstwa. – W wielu przypadkach odcięcie od takiej gotówki pozwoli uniknąć kolejnych przestępstw – przekonywał.

Chwalił ideę, ale wykonanie już nie. A to dlatego, że ustawa odchodzi od zasady domniemania niewinności. - Zgodnie z tą zasadą ten, kto stawia zarzut, musi przedstawić na to dowód. To rozwiązanie obowiązuje zarówno w prawie karnym, jak i cywilnym – mówił adwokat Cieńkowski. – Oczywiście przerzucenie ciężaru dowodzenia na podejrzanego znakomicie ułatwi życie fiskusowi i prokuraturze, ale odejście od zasady domniemania niewinności absolutnie nie powinno mieć miejsca – dodał.

Zwrócił też uwagę na przepisy, które mogą doprowadzić do konfiskaty firmy. – Weźmy przedsiębiorstwo, które zostało wykorzystane w przestępstwie, ale sprawca nie jest jego właścicielem. Na podstawie nowych przepisów, właścicielowi będzie można zarzucić, że mógł przypuszczać, iż jego firma zostanie jakoś zamieszana w przestępstwo. Już to wystarczy do tego, by zagrozić mu konfiskatą firmy – wyjaśniał adwokat. - To bardzo niebezpieczne, także dla uczciwych przedsiębiorców – mówi Cezary Cieńkowski.

Prezydent nie miał wątpliwości

W czasie prac nad nowymi przepisami w Sejmie, uwagę na ich liczne wady zwracali prawnicy z Sejmowego Biura Legislacji oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Posłowie PiS ich nie słuchali. Zagłosowali za ich wprowadzeniem w życie. Wątpliwości nie miał też prezydent. Podpisał ustawę, która wprowadza konfiskatę rozszerzoną. Ustawa wejdzie w 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

+++

Zobacz też, jak prowadzi się własny biznes w Polsce - w bardzo różnych branżach: