Inwestorzy mają problem. Uber tańszy o 10 mld dolarów. Co dalej?

Ostatnie skandale obniżyły wartość Ubera o 10 mld dolarów. Co więcej, spółka generuje gigantyczne straty. Co dalej?

Inwestorzy obniżyli cenę, jaką są gotowi zapłacić za akcje spółki Uber o około 15 proc. – informuje anonimowy broker, którego cytuje portal „The Information”. W efekcie wycena firmy spadła od początku roku z blisko 60 do 50 mld dolarów. Warto jednak w tym miejscu nadmienić, że akcje spółki nie są notowane na żadnej oficjalnej giełdzie, jednak czasami dochodzi do transakcji między inwestorami na nieoficjalnym rynku wtórnym.

Spadek wyceny to efekt złej prasy spółki, spowodowanej ostatnimi skandalami.

W ostatnich miesiącach prasa rozpisywała się o głośnych odejściach kluczowych menedżerów, akceptowaniu przez kierownictwo firmy przypadków molestowania seksualnego czy dyskryminacji pracowników ze względu na płeć. Byłe pracownice Ubera wprost oskarżają władze o zinstytucjonalizowany seksizm.

Do tego dochodzą doniesienia o kradzieży własności intelektualnej od Google w zakresie technologii autonomicznych aut oraz śledzenie telefonów Apple swoich klientów nawet po odinstalowaniu programu lub wyczyszczeniu urządzenia.

Niejasne finanse Ubera

Nieco ponad tydzień temu Uber ujawnił niektóre szczegóły swoich wyników finansowych. Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że spółka jest mocno pod kreską. W 2016 r. spółka straciła na swojej działalności 2,8 mld dol. W 2015 roku było to 2,5 mld dolarów. Łącznie daje to szokującą sumę 5,3 mld dol. straty w dwa lata.

Władze Ubera przyznały się, że z kredytów i zebranych od inwestorów 15 mld dol., zostało 7 mld dol. w gotówce.

Spółka chwali się za to bardzo wysokim skokiem przychodów. O 74 proc., do 2,9 mld dol. w czwartym kwartale 2016 roku.

***