Sieć supermarketów Tesco kontynuuje politykę oszczędności. W czerwcu zamknięto call center w Cardiff, gdzie zatrudnionych było 1100 osób. W Tesco Polska ogłoszono plany zamknięcia dziewięciu nierentownych sklepów. Teraz likwidowane są stanowiska biurowe w głównej siedzibie firmy w Welwyn Garden City i Hatfield w angielskim hrabstwie Hertfordshire.
Cięcia zostały ogłoszone w ostatnią środę rano. Dotyczą co czwartego zatrudnionego pracownika. Są częścią polityki nowego dyrektora Tesco, Dave’a Lewisa, który nazywany jest czasem "drastycznym Dave’em" – podaje "The Guardian".
– To drastyczne, ale Dave tak działa. To jasne, że planował to już od jakiegoś czasu i ciągle uważa, że baza kosztów Tesco jest zbyt wysoka. Rynek zmienił się bardziej, niż mogliśmy sobie wyobrazić i Tesco musi się dostosować – komentuje Steve Dresser, analityk z Grocery Insight.
Dave Lewis objął stanowisko dyrektora sieci pod koniec 2014 r. i od tamtego czasu stara się ograniczyć koszty działalności. W pierwszym roku swojej pracy zlikwidował 5 tys. stanowisk w brytyjskich biurach i 4 tys. za granicą. W 2015 r. zamknął 43 sklepy, w których pracowało ok. 2,5 tys. osób. Aktualnie planuje zaoszczędzić na cięciach 1,5 mld funtów.
Co ciekawe, firma nie szuka oszczędności w wynagrodzeniach. W tym miesiącu ogłoszono 10-procentową podwyżkę dla pracowników brytyjskich sklepów: z 7,62 do 8,42 funta za godzinę.
+++