Awaria na Wall Street. Akcje największych spółek technologicznych nagle zaczęły pokazywać tę samą cenę

Niecodzienny incydent dotknął tuż po zamknięciu skróconej poniedziałkowej sesji amerykański Nasdaq. Notowania między innymi Amazonu, Microsoftu oraz Apple zaczęły pokazywać tę samą cenę akcji - 123,47 dol. Jedni wpadli w panikę, inni mieli powody do świętowania. Jak do tego doszło?

Jak podaje Bloomberg, w poniedziałek amerykańska giełda zamknęła notowania nieco wcześniej ze względu na wtorkowe obchody Dnia Niepodległości. Wtedy właśnie na monitorach traderów zaczęły wyskakiwać absurdalne ceny akcji wielu spółek z sektora technologicznego - 123,47 dol. Problem dotknął między innymi kilku największych graczy, wśród których znaleźli się tacy giganci, jak Amazon, Microsoft, Apple, Alphabet (spółka matka Google) oraz eBay.

W przypadku Amazonu, którego akcje rozpoczęły feralny poniedziałek od poziomu 972,79 dol. taki błąd oznaczał katastrofalny spadek kapitalizacji rynkowej. Z kolei należący do Facebooka deweloper gier mobilnych Zynga, znajdujący się ostatnio w złej sytuacji mocno zyskał na tej nietypowej awarii (ponad 3200 proc.). W pewnym momencie wszystko wskazywało na to, że kurs akcji Apple poszybował w górę o 348 proc. Zaniepokojeni inwestorzy momentalnie zareagowali na awarię na Twitterze.

Okazało się, że przyczyną problemów był test przeprowadzany po zamknięciu notowań przez nowojorską NYSE. Jak tłumaczą przedstawiciele Nasdaq problem powstał całkowicie poza Wall Street i nie był usterką techniczną. Dotyczył błędu rozpowszechnienia danych testowych przez dostawców zewnętrznych. Obecnie sytuacja wróciła już do normy, a w trakcie trwania awarii nie dokonano żadnych transakcji.

Sytuację dla Bloomberga skomentował James Angel, profesor finansów z Uniwersytetu Georgetown. Wyraził swoje zaskoczenie faktem, że tego typu incydenty nie zdarzają się częściej, biorąc pod uwagę obecny stopień skomplikowania rynków finansowych.