- Biorąc pod uwagę tempo wzrostu gospodarczego, rozważną politykę fiskalną oraz wdrożenie planu Morawieckiego, jest prawdopodobne, że Moody’s może podwyższyć rating Polski w piątek. Biorąc pod uwagę tylko dane makro, jest dosyć oczywiste, że gospodarka państwa radzi sobie niezwykle dobrze - czytamy w notce opublikowanej we wtorek przez Saxo Bank, instytucję finansową założoną w 1992 roku w Kopenhadze i zajmującą się przede wszystkim oferowaniem rachunków dla inwestorów zainteresowanych głównie rynkiem walutowym.
Saxo Bank, tak na marginesie, znany jest między innymi ze swoich corocznych czarnych proroctw, w których pisze o najgorszych nieszczęściach rynkowych, jakie mogą na nas spaść w kolejnym roku.
Ale wracając do polskiego wątku, zdaniem Christophera Dembik, dyrektora ds. analiz makroekonomicznych w Saxo Banku, wzrost gospodarczy w naszym kraju jest wspierany przez silny popyt wewnętrzny, prywatną konsumpcję oraz poprawiającą się sytuację na rynku pracy. Uważa, że napięta polityczna sytuacja nad Wisłą oraz trudne relacje z Unią mają niewielki wpływ na kondycję naszej gospodarki.
Czytaj więcej: Wg Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w lipcu 4,8 proc. Jak to wygląda na tle reszty Europy?
- W Saxo Banku byliśmy sceptycznie nastawieni do prognoz, że wygrana PiS spowolniłaby wzrost, ponieważ zawsze wierzyliśmy w duży potencjał gospodarki Polski – przypomina Christopher Dembik.
Nie oznacza to jednak, że czeka nas wyłącznie hossa i gospodarczy dobrobyt w bliższe i dalszej przyszłości i żadnych zagrożeń nie ma. - Naszym zdaniem, jedynym zagrożeniem w nadchodzących latach będą wyższe wydatki społeczne przed wyborami powszechnymi w 2019 roku, ale jest mało prawdopodobne, aby silnie wpłynęło to na trajektorię deficytu – kończy swoją niezbyt długą notatkę dotyczącą Polski dyrektor ze Saxo Banku.
Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.