Nowy internet od T-Mobile dla każdego od środy w Polsce. Bez limitu danych

W środę T-Mobile w całej Polsce rozpoczyna sprzedaż nowej usługi. T-Mobile 1 - Internet Domowy. Za 45 lub 55 zł miesięcznie możemy korzystać w domu z nielimitowanego dostępu do internetu.

Stacjonarna sieć telekomunikacyjna ciągle w Polsce, delikatnie mówiąc, nie dociera wszędzie. To jest główną przyczyną faktu, że nasz kraj jest trzecim od końca w Unii Europejskiej w rankingu dostępu do stacjonarnego internetu szerokopasmowego. Wiele gospodarstw domowych dziś nie jest w zasięgu żadnej infrastruktury stacjonarnej, a jedna trzecia tych, która z niej korzysta, ma łącza o przepustowości poniżej 10 Mb/s, co dzisiaj prezentuje się dość blado.

T-Mobile to zauważył i 13 września wchodzi na rynek z nową ofertą mobilnego internetu domowego. - T-Mobile 1 - Internet Domowy łączy zalety dostępu mobilnego i stacjonarnego. Działa wszędzie, pozwala (jak w usłudze stacjonarnej) na transmitowanie nieograniczonej ilości danych a przy tym jest tak prosty w użyciu jak to tylko możliwe – twierdzi Frederic Perron, członek zarządu, szef rynku prywatnego w T-Mobile Polska.

Nowy internet od T-Mobile dostępny jest w dwóch wariantach. Za transfer do 20 Mb/s zapłacimy 45 zł miesięcznie, a za łącze o maksymalnej prędkości 60 MB/s – 55 zł miesięcznie. Operator nie nalicza opłaty aktywacyjnej.

W obu opcjach nie ma limitu danych. Do wyboru telekom oferuje dwa routery: Huawei B525 (1 zł na start), oraz nowość, urządzenie zaprojektowane specjalnie dla T-Mobile i dostępne na wyłączność w ofercie operatora - Huawei B529 (199 zł na start). To drugie urządzenie wygląda bardzo estetycznie – to zgrabna niewielka kostka. Jej konfiguracja jest banalna.

T-Mobile, podobnie jak czynił to w przeszłości w wypadku wielu innych usług, pozwala przetestować nowy produkt. Przez 30 dni możemy korzystać z nowego internetu – po tym okresie, jeżeli usługa nam się nie spodoba, możemy z niej zrezygnować i zapłacimy tylko za jeden miesiąc korzystania z nowego internetu.

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]