We wtorek 12 września prezes EBOiR zakończył dwudniową wizytę w Warszawie. Na oficjalnej stronie banku opublikowano komunikat, według którego prezes jest zadowolony z rozwoju gospodarczego naszego kraju i chwali przyjazne dla rynku reformy. W rozmowie z dziennikarzami zdziwił się jednak, że taka duża gospodarka przestała zmierzać w kierunku prywatyzacji.
- Biorąc pod uwagę szybkość rozwoju polskiej gospodarki, to zaskakujące, że tak duża jej część jest ciągle w państwowych rękach - wyraził swoją opinię dla Reutersa.
- To prawda, że Polska zmaga się z problemem ubóstwa i państwo powinno je zwalczać, ale ogólnie rzecz biorąc nie jestem zwolennikiem sytuacji, w której rząd staje się dominującym graczem w kluczowych sektorach - dodał.
Chakrabarti zauważył, że w 39 pośród 43 obszarów polskiej gospodarki ważną rolę odgrywa państwowa spółka. Stanowią one też większość indeksu WIG20 (12 z 20 spółek).
- To dość dużo - uważa Chakrabarti. - Proces przemiany gospodarki w bardziej wolnorynkową jest teraz wolniejszy niż na początku, czyli w latach 90.
W 1991 r. EBOiR otworzył biuro w Polsce. Od tego czasu bank zainwestował w naszym kraju ponad 8,6 mld euro w ramach 388 projektów. Chakrabarti jest zadowolony z tej współpracy, choć sądzi, że Polska „nie realizuje swojego pełnego potencjału”.
- Cieszylibyśmy się z wyższego poziomu prywatyzacji w Polsce - podsumował.
Podczas wizyty w Polsce prezes spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą, wicepremierem, ministrem finansów i rozwoju Mateuszem Morawieckim i prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim. Z Warszawy udał w dalszą drogę do Mińska.
Tymczasem Mateusz Morawiecki dzień później powiedział, że rząd nie ma zamiaru dalej prywatyzować. - Z prywatyzacji nie mamy w budżecie prawie nic. Nie prywatyzujemy, bo nie chcemy wyprzedawać majątku narodowego. Nie chcemy się wyprzedawać - mówił szef resortu finansów podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych.
***