Nowa afera podsłuchowa. Odwołany prezes PWPW

W poniedziałek Rada Nadzorcza Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW) odwołała prezesa Piotra Woyciechowskiego - poinformowała spółka na swojej stronie internetowej. Stało się to po tym, jak RMF FM i "Fakt" ujawniły, że w państwowej spółce nielegalnie podsłuchiwano związkowców "Solidarności".

Według nieoficjalnych doniesień RMF FM, poniedziałkowe posiedzenie Rady Nadzorczej od samego początku było poświęcone głównie ujawnionym przez radio i „Fakt” informacjom o nielegalnych podsłuchach zastosowanych wobec związkowców.

Zaczęło się od dodania nowego punktu w porządku obrad - zmian w składzie zarządu. Wszyscy członkowie Rady zagłosowali za odwołaniem dotychczasowego prezesa Piotra Woyciechowskiego.

Na stronach „Faktu” czytamy, że odwołanie szefa jest pokłosiem artykułu opublikowanego przez dziennik , w którym opisano, jak szefowie związków zawodowych w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych byli podsłuchiwani i zostali nagrani podczas spotkań w kawiarni Bombonierka, nieopodal siedziby spółki.

Zdaniem dziennika od stycznia 2016 roku w PWPW trwa konflikt ze związkowcami. Wtedy prezesem został Piotr Woyciechowski, człowiek związany ze służbami i szefem MON Antonim Macierewiczem.

Nowy prezes, jak napisał "Fakt", od początku próbował wpłynąć na procedurę wyboru członka zarządu z ramienia załogi i z tego powodu stanowisko stracił reprezentant pracowników Piotr Pankanin. Z kolei, pod koniec stycznia 2017 roku, wyrzucono z pracy  szefa zakładowej „Solidarności” Jacka Trabczyńskiego. Jak powiedział „Faktowi” oficjalnie za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w praktyce za działalność związkową.

Trabczyński po wyrzuceniu z pracy nadal współpracował z kolegami z PWPW i podczas spotkania w kawiarni Bombonierka, która znajduje się zaledwie kilkaset metrów od siedziby PWPW, został nielegalnie nagrany.

Związkowcy dowiedzieli się o tym z anonimowego mejla z plikami dźwiękowymi z podsłuchów, które ktoś im przysłał na ich służbowe skrzynki.

Odwołany Piotr Woyciechowski przez lata był bliskim współpracownikiem Antoniego Macierewicza. W 2007 r. między innymi razem z dzisiejszym ministrem obrony likwidował WSI.

Oświadczenie spółki

Po południu w poniedziałek zarząd PWPW wydał oświadczenie. Informuje w nim, "że nie jest prawdą, jakoby miał wiedzę, a tym bardziej brał udział w nagrywaniu jakichkolwiek rozmów związkowców. Oświadczamy, że jakiekolwiek tego rodzaju insynuacje pod adresem Zarządu PWPW S.A. spotkają się z adekwatną reakcją z wykorzystaniem wszelkich instrumentów prawnych."

"Ze względu na fakt, iż opisane zdarzenia miały miejsce poza terenem PWPW S.A., Zarząd PWPW S.A. ma nadzieję, że zainteresowane osoby samodzielnie podejmą właściwe kroki prawne w celu obrony swoich interesów. Zarząd Spółki wraz z opinią publiczną z zainteresowaniem będzie oczekiwał wyjaśnienia opisanych zdarzeń przez stosowne organy" - czytamy w dalszej części oświadczenia.

Zdaniem zarządu ponadto "warto zauważyć, że w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. trwa dialog Zarządu Spółki z organizacjami związkowymi działającymi w PWPW S.A., co skutkuje całym szeregiem inicjatyw i działań służących dobru pracowników Spółki."