Pracownik InPostu nagrany jak rzuca paczkami. Stracił pracę. Spółka przeprasza i nie wyklucza odszkodowań

W sieci tempem błyskawicy rozchodzi się nagranie, na którym widać, jak pracownik InPostu rzuca z samochodu dostawczego paczki na stos kilka metrów dalej. Sytuacja miała miejsce w Krakowie, przy Galerii Kazimierz.

Co na to InPost? Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy Integera (to grupa, do której należy InPost) poinformował nas, że spółka zna ten przypadek. - Przede wszystkim chciałbym przeprosić naszych klientów za to zdarzenie. Obecnie jest ono weryfikowane w naszym krakowskim oddziale. Warto podkreślić, że reakcja prezesa zarządu Grupy Integer.pl pana Rafała Brzoski była bardzo szybka, podjął on decyzję o natychmiastowym dyscyplinarnym zwolnieniu tego pracownika. W kwestii bezpieczeństwa przesyłek prowadzimy politykę zero tolerancji i InPost będzie zawsze zdecydowanie reagował w takich sytuacjach – komentuje Kądziołka.

- Dokładnie sprawdzimy, czy nie doszło do uszkodzenia przesyłek. Jeżeli takie uszkodzenie zostanie stwierdzone to każdy z właścicieli paczki otrzyma zgodnie z regulaminem gwarantowane odszkodowanie – dodaje rzecznik Integera. 

Wszyscy tak robią?

Oczywiście większość komentarzy internautów to słuszne oburzenie na pracownika rzucającego paczkami. Jednak wiele osób nie ma wątpliwości, że takie sytuacje (nie tylko w InPost) są częstsze niż nam się wydaje. Nie usprawiedliwiając kurierów ciskających pakunkami o ziemię, zwracają uwagę na fakt, że muszą oni dostarczyć mnóstwo paczek w krótkim czasie.

InPost tym bardziej w ostatnich dniach wziął na siebie spore wyzwanie, bo przez tydzień prowadził we współpracy z Allegro akcję darmowych dostaw - a to z pewnością skusiło do usług InPostu więcej osób niż zwykle. Poza tym rozpoczął się już okres przedświąteczny i firmy kurierskie mają zdecydowanie więcej  pracy - już od kilku tygodni zatrudniają na ten newralgiczny czas dodatkowych pracowników.

Przykładowo, Poczta Polska zapowiedziała zatrudnienie na umowy-zlecenia na okres „okołoświąteczny” dodatkowych ok. 1000 osób. Poza tym spółka coraz mocniej chce stawiać na samodzielny odbiór paczek przez odbiorców w określonych punktach - np. w sklepach Żabka i Freshmarket, kioskach Ruchu czy stacjach benzynowych Orlen.

Niestety, profile społecznościowe kurierów puchną od skarg od osób zbyt długo czekających na swoje paczki, a także na paczki w bardzo złym stanie.

.. źródło: Facebook

Przez samymi świętami możliwe są też długie kolejki do paczkomatów, tak jak w zeszłym roku.

Z kolei "Dziennik Gazeta Prawna" pisał ostatnio o problemach kadrowych Poczty Polskiej - które przekładają się niestety na bardzo słabą jakość usług.

- Rodzina cały dzień na zmianę czuwa w domu, by nie przegapić paczki, a wieczorem z serwisu internetowego Poczty Polskiej dowiaduje się, że była „próba dostarczenia” – czytamy w "DGP".

***

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]