Planujemy urlop na 2018 rok. Jeżeli weźmiesz te 4 dni, odpoczywać będziesz przez 11!

Dużo wolnego małym kosztem. Tak w skrócie można opisać nadchodzący 2018 rok. Długi weekend majowy łatwo przedłużyć do 9 dni. Ale hitem będzie zapewne okres świąteczno-noworoczny, gdzie można będzie wygospodarować aż 11 dni wolnego.

Na przyszłoroczny kalendarz spojrzeliśmy po kątem dni wolnych od pracy. I tego, co można wokół nich zbudować, by przy poświęceniu jak najmniejszej liczby dni urlopowych odpoczywać jak najdłużej.

Zgodnie z przepisami, w ciągu roku mamy 13 dni ustawowo wolnych od pracy. To różnego rodzaju święta. Ich układ w kalendarzu na 2018 r. jest zupełnie niezły z punktu widzenia pracowników. Zacznijmy od hitów.

Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok - nawet 11 dni wolnego

Wigilia (24 grudnia) w 2018 roku przypadnie w poniedziałek. Boże Narodzenie i drugi dzień świąt (25 i 26 grudnia) to odpowiednio wtorek i środa. Sylwester (31 grudnia) to kolejny poniedziałek, a Nowy Rok (1 stycznia) - wtorek. Co taki rozkład oznacza? Ano tyle, że wystarczy dołożyć do nich cztery dni urlopu (24, 27, 28 i 31 grudnia), by mieć w sumie aż 11 dni wolnego (22 grudnia - 1 stycznia).

Można na ten okres zaplanować dłuższy wyjazd. Na narty lub do ciepłych krajów. Można też solidnie odpocząć od pracy w domowych pieleszach. O rezerwacji wolnego w okresie świąt i Nowego Roku warto pomyśleć wcześniej, bo chętnych będzie zapewne bardzo wielu.

Długi weekend majowy - nawet 9 dni wolnego

Tu też dobra wiadomość. 1 maja wypada we wtorek, 3 maja w czwartek. W środku tygodnia. Wystarczy jeden dzień urlopu (30 kwietnia lub 4 maja), by zrobić sobie weekend przedłużony do 4 dni. Kosztem dwóch dni z urlopu można mieć dwa tak przedłużone czterodniowe weekendy oddzielone od siebie jednym dniem pracy (2 maja). Wiele osób zdecyduje się jednak zapewne na poświęcenie trzech dni z urlopu (30 kwietnia, 2 maja i 4 maja), by w sumie mieć 9 dni wolnego (28 kwietnia - 6 maja). Taki okres można już wykorzystać jako zupełnie przyzwoity wstęp do nadchodzących wakacji. I tu pewnie przyda się wcześniejsze „zaklepanie” wolnego, bo chętnych na tak długą majówkę będzie dużo.

Warto też pamiętać o tym, by nie odkładać rozliczenia rocznego z fiskusem na ostatni moment, by konieczność złożenia PIT 30 kwietnia niepotrzebnie nie zakłócała nam odpoczynku.

1 listopada - nawet 4 dni wolnego

Dzień Wszystkich Świętych (1 listopada) przypada w 2018 r. na czwartek. To kolejna niezła wiadomość. Wystarczy dzień urlopu (2 listopada), by skorzystać z 4 dni wolnego (1-4 listopada).

Boże Ciało - nawet 4 dni wolnego

Tu nie ma niespodzianki. Święto Bożego Ciała co roku wypada w czwartek. W 2018 r. będzie to 31 maja. Podobnie jak w przypadku Wszystkich Świętych wystarczy więc jeden dzień urlopu (1 czerwca), by zyskać cztery dni wolne od pracy. Choć pogoda w Polsce lubi płatać figle, to na przełomie maja i czerwca powinno być już ciepło i można ten czas wykorzystać, choćby na wypad za miasto.

Wielkanoc - 3 dni wolnego

Tu niewiele uda się ugrać. Święta Wielkanocne to 3 dni wolne od pracy. Pociecha jest taka, że w 2018 r. wypadają stosunkowo późno, bo Wielkanoc to 1 kwietnia (w sumie wolny jest okres od 31 marca do 2 kwietnia), powinniśmy więc czuć już wiosnę.

6 stycznia - dodatkowy dzień wolny i nawet 3 dni wolnego

Święto Trzech Króli wypada w 2018 r. w sobotę. To jedyny przypadek, gdy dzień ustawowo wolny od pracy wypada w ten dzień tygodnia. Zgodnie z przepisami, pracodawca będzie musiał nam dać wolne w inny dzień. Choćby 5 albo 8 stycznia. To w sumie da trzy dni wolnego, bez dodatkowych kosztów w postaci utraty choćby dnia urlopu.

15 sierpnia - środek tygodnia

Tu zaczynają się gorsze wieści. Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) wypada w 2018 r. w środku tygodnia, czyli w środę. Aby zrobić sobie przy jego udziale długi weekend trzeba wykorzystać dwa dni urlopu (13 i 14 sierpnia albo 16 i 17 sierpnia). W zamian dostaniemy jednak pięć dni wolnego. Może mimo wszystko warto to rozważyć?

Warto też pamiętać, że jeśli 15 sierpnia wypada w czasie naszego urlopu, to dzięki niemu zaoszczędzimy z tego urlopu jeden dzień. Będziemy mogli go wykorzystać na przykład do zbudowania dłuższego okresu wolnego od pracy w maju, czy w grudniu (patrz wyżej).

11 listopada - wolne przepada

To zła wiadomość. Święto Niepodległości, czyli 11 listopada, wypada w 2018 r. w niedzielę. To oznacza, że pracodawca nie musi nam oddawać za nie wolnego w inny dzień. I po prostu ten dzień wolnego niejako nam przepada.

W sumie niezły rok

Oczywiście można narzekać, że wolne dni mogły ułożyć się lepiej. Znacznie lepiej być jednak nie mogło. Tracimy tylko jeden dzień z przysługujących nam dni ustawowo wolnych. Tymczasem gdybyśmy poświęcili 11 dni urlopu moglibyśmy, dzięki dniom ustawowo wolnym od pracy, odpoczywać przez aż 35 dni. Z ustawowych 26 dni urlopu (tyle urlopu rocznie ma większość pracowników etatowych) zostanie nam jeszcze 15 dni, czyli tyle, ile potrzeba na solidny, trwający nawet przez 3 tygodnie urlop. 

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]