Cyfrowy polecony w 2019? To byłby (prawie) koniec uciążliwych awiz i stania w kolejkach na poczcie

Andrzej Mandel
Jest takie ministerstwo, które ma dobre pomysły. Ministerstwo Cyfryzacji chce poleconych w formie elektronicznej. To byłaby olbrzymia korzyść dla wszystkich - od urzędników ślących pisma aż po adresatów tychże.

Polskie urzędy i sądy co roku wysyłają około 100 milionów pism na tyle ważnych, by konieczne było ich doręczanie do rąk własnych. Aż 80 milionów tych pism to wynik przepisów, do których przestrzegania urzędy i sądy są z definicji zobowiązane i ominąć ich wysyłania się nie da. Odbierania też nie, co nikogo nie cieszy, zarówno adresatów, jak i listonoszy. Szczególnie, że ci ostatni często zostawiają po prostu awizo nie sprawdzając nawet, czy ktoś jest w domu lub biurze.

Ministerstwo Cyfryzacji chce to zmienić. Rozwiązaniem mają być elektroniczne skrzynki pocztowe w systemie ePUAP. Trafiać ma do nich urzędowa korespondencja. E-skrzynki miałyby być połączone z bazą adresową instytucji i skojarzone z Profilami Zaufanymi w ePUAP. Wszystko to ma być zrobione w ramach systemu e-Doręczenia, na który uzyskano 21 milionów zł dotacji z Unii Europejskiej (całkowity koszt ma wynieść 25,9 mln złotych). Ministerstwo liczy na to, że nadal szybko będzie rosła liczba profili zaufanych (obecnie jest ich około 1,5 mln), co pozwoli na uruchomienie systemu elektronicznego doręczania korespondencji.

Będzie jak w Danii?

- Chętnych rzeczywiście może być sporo, ale pod warunkiem, że będzie to rozwiązanie proste, wygodne i porządnie rozreklamowane. Podobny system funkcjonuje od lat w Danii i świetnie się tam sprawdza – powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej Krzysztof Piskorskiprezes Stowarzyszenia Instytut Pocztowy.

Urzędnicy chcą, by w ciągu trzech lat 40 procent obywateli i przedsiębiorców mogło uzyskać dostęp do urzędowej korespondencji drogą elektroniczną. Jednak do osiągnięcia tego celu konieczne będzie nie tylko stworzenie systemu, ale także zmiany w przepisach. Resort cyfryzacji wskazuje, że to właśnie konieczność zmian w niemal 100 różnych aktach prawnych może stanowić największe zagrożenie dla projektu.

100 mln zł oszczędności

Wdrożenie cyfrowych poleconych mogłoby przynieść duże oszczędności. Gdyby tylko ci, którzy już teraz korzystają aktywnie z e-administracji skorzystali z tej formy otrzymywania korespondencji urzędowej, dałoby to jakieś 100 mln złotych. Nie mówiąc o zmniejszeniu liczby papierów oraz ulżeniu w pracy listonoszy czy zaoszczędzonym czasie. Który zamiast na stanie w kolejce na poczcie można przeznaczyć na zapoznawanie się z lawiną przepisów, którymi zarzuca Polaków ustawodawca.

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]