Turecki gigant chce z przytupem wejść na polski rynek słodyczy. Celem miejsce w pierwszej czwórce

Andrzej Mandel
Wygląda na to, że łasuchów czekają słodkie promocje. Turecki gigant branży słodyczy, Eti chce wejść na polski rynek i planuje ekspansję z rozmachem.

W Turcji firma Eti ma 1,3 mld euro sprzedaży i 40 procent udziału w rynku ciastek. Istniejąca od lat 60-tych XX wieku firma od lat intensywnie rozwija eksport, a niedawno otworzyła w Rumunii pierwszą fabrykę poza Turcją. Teraz szuka miejsca na polskim rynku i ma olbrzymie ambicje.

ETi oficjalnie rozpocznie swoje działania w Polsce już w styczniu 2018 roku. Decyzja o wyborze naszego kraju podjęta została pod wpływem wielu kryteriów, z których najważniejszymi są: wielkość rynku w segmencie przekąsek, sprzyjająca sytuacja makroekonomiczna, jak i dynamika kanałów sprzedaży.

- Wierzymy, że wejście na Polski rynek jest jedną z najlepszych decyzji, związanych z nową strategią ekspansji ETi. W obecnej chwili Polska ma doskonałe warunki makroekonomiczne, roczna wartość rynku przekąsek przekracza 5 miliardów Euro i naszym zdaniem wciąż jest na nim miejsce na tak dużego gracza jak ETi. Wynika to z dwóch aspektów -  po pierwsze z dość wysokiej konsumpcji per capita – 5,3 kg. W Turcji wynosi ona zaledwie 3,5 Kg. W Polsce mamy jeszcze ogromny potencjał w tym zakresie, w porównaniu np. do Francji, gdzie średnio przeciętny obywatel spożywa 6,4 kg rocznie, czy Czech, gdzie współczynnik ten wynosi ponad 6,2 kg. Drugi aspekt to rosnące wydatki na produkty spożywcze. Kategoria słodyczy jest jedną z 3 największych kategorii w Polsce z bardzo stabilnym wzrostem. - powiedziała Aleksandra Chrzanowska, General Manager ETi European Food Industries S.A. w Polsce.

Będzie fabryka w Polsce?

Pierwsze produkty Eti mają się pojawić już niedługo w polskich sklepach. Początkowo ma to być 35 różnych produktów 10 marek – od batonów czekoladowych, poprzez ciastka aż po słonek przekąski i wyroby dla dzieci. Firma wesprze je dużą kampanią reklamową i budową sieci dystrybucji – planowane inwestycje na teraz to kilka milionów euro.

Eti nie wyklucza, w dalszej perspektywie, budowy fabryki w Polsce. Na początku chce się jednak skupić na budowie świadomości marek i zbudowaniu pozycji na rynku. Decyzje o inwestycje w produkcję w Polsce mogą zapaść dopiero, gdy marki Eti umocnią się w świadomości polskich konsumentów.

Firma Eti to rodzinny biznes Firunza Kanatliego i założony w 1961 roku w Turcji. Przeszła ona długą drogę od małej fabryki herbatników do koncernu mającego 1,3 mld euro przychodów ze sprzedaży i 40 procentowy udział w rynku ciastek w Turcji. Eti ma obecnie 8 fabryk, w tym wspominaną wyżej pierwszą poza Turcją, w Rumunii.

Rafał Masny: Przez trzy lata na pensje przeznaczaliśmy 15 proc. zysków, reszta szła na inwestycje [NEXT TIME]