Inwestorzy dalej nie mogą się otrząsnąć po ostatnich zmianach w naszej największej firmie pod względem przychodów. W poniedziałek wieczorem niespodziewane dowiedzieli się, że rada nadzorcza koncernu, zdominowana przez przedstawicieli ministra energii, odwołała prezesa Wojciecha Jasińskiego oraz dwóch wiceprezesów - Mirosława Kochalskiego i Marię Sosnowską. Nieco ponad pół roku temu zostali oni powołani na trzyletnią kadencję w zarządzie spółki.
Nowym prezesem został 42-letni Daniel Obajtek, którego kariera niezwykle dynamicznie rozwija się w państwowych instytucjach i spółkach od 2015 roku. Wtedy ze stanowiska wójta gminy Pcim przeszedł do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W lutym 2017 roku przestał zajmować się rolnictwem, a zaczął energetyką – został prezesem spółki Energa. No i teraz z energetyki – ten "to ceniony menadżer, przedsiębiorca oraz doświadczony działacz samorządowy", jak napisano w komunikacie Orlenu, będzie kierował największą polską spółką petrochemiczną - został prezesem Orlenu.
Obajtek z dużą energią zabrał się do pracy – "Puls Biznesu" podał w środę, że Obajtek zwolnił już kilku dyrektorów kojarzonych z poprzednim prezesem Orlenu, m.in. w pionie HR, marketingu, komunikacji oraz w biurze zarządu. Od czwartku Orlen ma też nową dyrektor biura komunikacji korporacyjnej oraz rzeczniczkę prasową. Została nim Ewa Bugała – 29-letnia reporterka TVP.
Inwestorzy reagują negatywnie nie tylko na zmiany kadrowe w Orlenie. W piątek akcje spółki petrochemicznej zanotowały pierwszy znaczący spadek w tym miesiącu, po tym, jak odwołany chwilę później wiceprezes Orlenu Mirosława Kochalskiego w wywiadzie dla Reutersa powiedział, że spółka analizuje możliwość zainwestowania w budowę polskiej elektrowni atomowej.
Czytaj więcej: Wiceprezes Orlenu wystraszył inwestorów atomówką. Akcje mocno w dół.
Inwestorzy być może liczą się też z tym, że ten scenariusz, po zmianach personalnych, może się przybliżyć.
AKTUALIZACJA: Na zamknięciu sesji za akcje PKN Orlen płacono 95,02 zł czyli 5,6 proc. mniej niż w środę.
Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.