Między Polską a Węgrami pojedziemy koleją dużych prędkości? Ważna deklaracja ministra

Polska i Węgry planują wspólną budowę szybkiej linii kolejowej na trasie z Warszawa-Budapeszt. Szczegóły projekty nie są znane, ale już teraz może on budzić spore wątpliwości.

Realizacja połączenia koleją dużych prędkości na linii Warszawa-Budapeszt była tematem czwartkowego spotkania pomiędzy ministrem infrastruktury Polski Andrzejem Adamczykiem a ministrem spraw zagranicznych i handlu Węgier Peterem Szijjarto.

Jak mówił minister Adamczyk, budowa połączenia między Budapesztem a Warszawą  byłaby „przedsięwzięciem o charakterze cywilizacyjnym” i „kołem zamachowym naszej gospodarki”, a także „zmieniłaby mapę transportową Unii Europejskiej”. 

Pierwsze analizy przeprowadzone przez stronę węgierską zakładają, że dzięki budowie kolei dużych prędkości między Warszawą a Budapesztem, czas podróży na tej trasie mógłby się skrócić do ok. 4 godzin. Podczas wizyty w Warszawie minister Sziijarto podkreślił też, że Węgry prowadzą rozmowy o budowie połączenia systemem KDP także ze swoimi południowymi sąsiadami, czyli Rumunią.

Węgierski minister spraw zagranicznych zaznaczył, że polsko-węgierskie rozmowy w sprawie budowy KDP są efektem ustaleń podjętych podczas spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z premierem Viktorem Orbanem. Wynikiem polsko-węgierskich rozmów będzie spotkanie 6 marca 2018 r. ministrów państw Grupy Wyszehradzkiej, które są zainteresowane budową KDP w regionie.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Niestety, więcej szczegółów na razie nie ma. Nie wiemy, kiedy miałoby powstać połączenie, jaką trasą dokładnie by przebiegało, a także  ile kosztowałaby realizacja całego przedsięwzięcia. Być może więcej szczegółów poznamy, gdy resort opublikuje nową Strategię Rozwoju Transportu.

Niemniej już w tym momencie pojawia się mnóstwo wątpliwości, które pozwalają domniemywać, że kolej dużych prędkości między Polską a Węgrami to melodia bardzo dalekiej przyszłości. Jak zauważa portal "Rynek Kolejowy", Węgry nie mają aktualnie ani jednego kilometra linii kolejowej, po której pociągi mogłyby jechać powyżej 160 km/h, a inwestycje są prowadzone obecnie w kierunku Wiednia, czyli na zachód od Budapesztu, a nie na północ, w kierunku Polski. Poza tym połączenie musiałoby przebiegać przez Słowację (trudno sobie wyobrazić, żeby szło inaczej, bardzo „na około”), a tymczasem jej przedstawiciel w rozmowach nie brał udziału.

200 km/h tylko na CMK

W Polsce na razie największe prędkości, do 200 kilometrów na godzinę, pociągi mogą osiągnąć na tzw. Centralnej Magistrali Kolejowej. Wraz z rozwojem sieci, na linii magistralnych, zgodnie z niedawnym projektem rozporządzenia, pociągi w przyszłości mogłyby rozpędzać się nawet do 250 km/h. Decyzja co do budowy tzw. linii „Y” (po niej teoretycznie pociągi mogłyby mknąć i do 350 km/h) z Warszawy, przez Łódź, z dwoma rozgałęzieniami do Wrocławia i Poznania – ma zapaść najpóźniej w 2020 r.

Resort Adamczyka decyzję ogłosi jednak zapewne wcześniej, w nowej wersji Strategii Rozwoju Transportu. Linia „Y” ma już gotowe stadium wykonalności.

Centralny Port Komunikacyjny

Być może zapowiedź kolei dużych prędkości Warszawa-Budapeszt łączy się z planami budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, a co za tym idzie - koniecznością rozwoju sieci kolejowej nie tylko w Polsce, ale być może i w całym regionie.

W Polsce w planach jest, aby wraz z wielkim lotniskiem w Stanisławowie w 2027 r. ruszyła także szybka kolej. Z portu do Warszawy podróż miałaby trwać 15 minut, do Łodzi 25 minut. Powstać miałyby także łączniki z liniami łódzką i poznańską oraz przedłużenie Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) do linii Warszawa - Gdańsk. Ogólnie, podróże z portu do 14 miast wojewódzkich mają trwać maksymalnie nieco ponad godzinę, a do "większości" polskich miast w 2-2,5 godziny.

***

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]

Więcej o: