Spółki energetyczne mocno tanieją na giełdzie. Wszystko przez jedną wypowiedź ministra

Marcin Kaczmarczyk
Jeszcze w tym miesiącu możliwe jest, że rząd podejmie decyzję o budowie elektrowni jądrowej - powiedział w poniedziałek minister energii Krzysztof Tchórzewski. We wtorek na jego słowa mocno zareagowali inwestorzy giełdowi.

- W tym miesiącu możliwe jest rozstrzygnięcie w sprawie inwestycji w energetykę jądrową. Wszystkie nasze analizy pokazują, że w tym kierunku musimy pójść – powiedział minister Tchórzewski podczas Welconomy Forum w Toruniu.

Sprecyzował przy tym, że zostanie wybrana odpowiednia „konstrukcja finansowa” dla tej inwestycji. Rząd będzie odgrywał tutaj zatem dużą rolę. - Jeśli będzie decyzja o potrzebie zaangażowania się państwa w ten projekt, to wtedy decyzje będą podejmowane na Radzie Ministrów - dodał.

Już tylko te słowa mogły zaniepokoić inwestorów – budowa elektrowni atomowej to ogromne koszty, które w dużym stopniu spadną na kontrolowane przez państwo koncerny energetyczne. W związku z tym o sutych dywidendach można już zapomnieć. Tchórzewski to zresztą przypomniał, mówiąc w Toruniu, że nie jest zwolennikiem dużych dywidend ze spółek energetycznych.

Czytaj więcej:  W lutym inwestorów bardzo wystraszył pomysł włączenia Orlenu w budowę elektrowni jądrowej. 

Inwestorzy zareagowali bardzo żywo na słowa ministra. Akcje PGE, największego polskiego koncernu energetycznego potaniały we wtorek na GPW o 4,18 proc., Enea stracił 3,81 proc., Tauron 3,41 proc., a Energa 2,55 proc.

Akcje spółek energetycznych kontrolowanych przez państwo tracą od mniej więcej pół roku i jest to związane głównie z pomysłami rządu związanymi z włączeniem je w budowę polskiej atomówki oraz zmniejszeniem wypłacanych przez nie dywidend – te mają pójść na duże inwestycje.

Notowania spółek energetycznych na GPW w porównaniu z indeksem WIG20Notowania spółek energetycznych na GPW w porównaniu z indeksem WIG20 Stooq.pl

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.