'Rzeczpospolita': Projekt rewolucji w kodeksie pracy w ostatniej chwili mocno się zmienił. Na korzyść pracodawców

M.in. możliwość zatrudniania najwięcej zarabiających osób na podstawie zlecenia zakładają nowości w projekcie kodeksu pracy, o których pisze "Rzeczpospolita". Warto jednak pamiętać, że do wejścia w życie jakichkolwiek zmian jeszcze bardzo daleka droga.

Poniedziałkowa "Rzeczpospolita" publikuje projekty indywidualnego i zbiorowego Kodeksu pracy, wypracowane przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy. Jak informuje, w ostatniej chwili w dokumentach zostało wprowadzonych kilka istotnych zmian. Komisja Kodyfikacyjna - w której gronie znaleźli się zarówno związkowcy (jako strona reprezentująca pracowników), jak i reprezentanci pracodawców (m.in. z Pracodawców RP) i niezależni eksperci -swoje półtoraroczne prace zakończyła w zeszłym tygodniu.

Nową rzeczą jest m.in. uściślenie, kiedy dana osoba nie musiałaby być zatrudniona w strukturze danej firmy na podstawie umowy o pracę, ale w oparciu o umowę o zatrudnieniu niepracowniczym – czyli np. umowę-zlecenie. Wcześniej mowa była tylko o posiadaniu przez tę osobę „specjalistycznej wiedzy” (co to dokładnie znaczy - decydowałyby sądy), teraz mowa jest też o kadrze zarządzającej.

Dodano także bardzo istotny warunek - takie osoby musiałyby osiągać średnie dochody za godzinę pracy "w wysokości co najmniej 5-krotności stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę" - czyli ok. 70 zł na godzinę. To oznaczałoby, że nawet 300 tys. osób z wysokimi zarobkami można by legalnie zatrudniać na umowach cywilnoprawnych – takim osobom nie przysługiwałyby przywileje jak dla osób z umowami o pracę.

.. projekt zmian w kodeksie pracy

Wiele mówi się także o prostszych dla pracodawców zasadach zwolnienia pracownika z pracy, w szczególności przez pracodawców zatrudniających do 10 pracowników. Otóż taki pracodawca, w świetle nowych pomysłów, nie musiałby uzasadniać wypowiedzenia umowy o pracę, ale w zamian musiałby wypłacić odprawę. Zatem miałby wybór - czy wypowiedzenie uzasadniać i nie wypłacać odprawy, czy wypowiedzenia nie uzasadniać, ale wypłacić odprawę.

Nowy kodeks pracy? Na razie tylko plany

Pomysły na zmiany w kodeksie pracy budzą sprzeciw m.in. Pracodawców RP. Dr hab. Monika Gładoch, wiceprzewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, nie zaakceptowała projektu. Swoje wątpliwości i zastrzeżenia tłumaczyła m.in. w niedawnym wywiadzie dla next.gazeta.pl oraz w oświadczeniu na stronie Pracodawców RP.

Czytaj więcej: Nowy Kodeks pracy. "Pracownicy będą żyli w jeszcze większym strachu niż dotąd"

Koniecznie należy pamiętać, że ustalenia Komisji Kodyfikacyjnej to absolutnie wstępna faza prac nad zmianami w kodeksie pracy. Teraz projektami zajmie się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, potem rząd, następnie Sejm i Senat, potem prezydent (oczywiście przy założeniu, że projekt nadal będzie „pchany” do przodu, a nie zostanie w którymś momencie całkiem zamrożony). Na każdym z tych etapów w projekcie mogą zajść wielkie zmiany. To, co kiedyś wejdzie w życie, może w ogóle nie przypominać tego, co zaproponowała Komisja Kodyfikacyjna.

Czytaj też: Hirsch: "Janusze biznesu" kodeks pracy mają w nosie. I ten stary, i ten nowy

***

Cotygodniowe podsumowanie roku 11/2018. Podcast ekonomiczno - polityczny Rafała Hirscha