Polacy nie płacą długów nawet sądom. Zaległości wobec Temidy sięgają setek milionów złotych

Długi wobec sądów rosną w zastraszającym tempie. Dane nie zostawiają wątpliwości - nie płacimy ani grzywien, ani kosztów sądowych.

Zatory płatnicze, opóźnienia płatności i ignorowanie wezwań do zapłaty to smutna rzeczywistość polskiej gospodarki. Okazuje się, że dotyka ona również sądy, ostateczną instancję w ściganiu nierzetelnych dłużników. Łączna kwota długów Polaków wobec wymiaru sprawiedliwości sięgnęła już 309 milionów złotych i, co warto podkreślić, jest to kwota zaległości zgłoszona do Biur Informacji Gospodarczej.

Nie wszystkie sądy, jak zauważa BIG InfoMonitor, zaś wpisują dłużników do BIG – na 370 sądów powszechnych w Polsce 30 nie przekazuje danych o dłużnikach.

Czytaj też: Pierwszy raz w historii dług Skarbu Państwa spadł zamiast urosnąć

Polacy nie płacą głównie grzywien

Suma zaległości w ciągu roku wzrosła ze 104 do 309 mln złotych. Polacy najchętniej unikają płacenia zasądzonych przez sądy kar finansowych (grzywien). Na 116 tysięcy dłużników sądowych prawie 102 tysiące nie raczyło zapłacić grzywny. Najwyższa kara finansowa czekająca na uregulowanie wynosi 7 mln złotych, a średnio dłużnik winny grzywnę jest winien sądowi (czyli wszystkim podatnikom) 1 460 złotych.

Wiele osób nie płaci też kosztów sądowych, często są to te same osoby, które nie płacą grzywien, zazwyczaj przegrywający musi je pokryć – aż 58,2 tys. osób nie wpłaciło do sądów należnych kwot z tego tytułu. Pozostałe długi wobec sądów powstały z tytułu nieopłaconych nawiązek na rzecz państwa czy z powodu niezapłacenia sumy uznanej przez sąd za przedmiot przepadku (zwrot korzyści pochodzących z przestępstwa).

Nie jest zaskoczeniem, że osoby winne pieniądze sądom są w większości dłużnikami innych podmiotów. Zgodnie z danymi BIG InfoMonitor, 67,7 tys. dłużników sądowych zalega innym podmiotom aż 1,5 mld zł. I są to głównie mężczyźni, gdyż znaczna część tych długów to zaległe zobowiązania alimentacyjne na kwotę 571 mln złotych. Dłużnicy sądowi nie płacą też kredytów i pożyczek, rachunków telefonicznych i innych grzywien.

Ślązacy nie płacą ponad normę

Najchętniej płacenia swoich należności wobec sądów unikają mieszkańcy Śląska - 27 tysięcy mieszkańców tego województwa winnych jest ponad 63 mln złotych, Mazowsza – 16 tysięcy mieszkańców winnych jest około 51 mln i Dolnego Śląska – 14 tysięcy osób winnych jest sądom prawie 29 mln złotych.

Dramatyczny wzrost kwot długów wobec sądów wynika nie tylko z niechęci do ich płacenia, ale także z faktu, że sądu chętniej zgłaszają dłużników do BIG-ów. Prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak zwrócił uwagę w komunikacie prasowym, że dzięki współpracy BIG-ów z Ministerstwem Sprawiedliwości sądy mogą jednym kliknięciem wysłać informacje do wszystkich Biur Informacji Gospodarczej równocześnie.

Cotygodniowe podsumowanie roku. Podcast ekonomiczno - polityczny Rafała Hirscha