Ministerstwo Finansów potwierdza - trwają prace nad nowym podatkiem. Chodzi o tzw. exit tax

Polski rząd pracuje nad wprowadzeniem tzw. podatku od wyjścia (exit tax). Obowiązek jego zapłaty byłby nakładany m.in. na firmy przenoszące się za granicę.

O to, czy rząd pracuje nad "exit tax", pytał w interpelacji poselskiej Ryszard Petru. W odpowiedzi, wiceminister finansów Paweł Gruza potwierdził te informacje.

Podatkiem od wyjścia ma z zamysłu zniechęcać do "optymalizacji podatkowej" poprzez przenoszenie m.in. firm czy ich aktywów za granicę. Daniną mają zostać objęte zarówno osoby fizyczne, jak i prawne (czyli firmy). Opodatkowaniu mają podlegać "niezrealizowane jeszcze zyski kapitałowe", wypracowane na terytorium Polski, w sytuacji, gdy dana osoba czy przedsiębiorstwo przenosi swoje aktywa czy rezydencję podatkową do innego kraju.

Podatek z od niezrealizowanych zysków ze swej istoty nie dotyczy każdego przeniesienia aktywów, a jedynie takiego, z którym wiąże się utrata przez dane państwo prawa do opodatkowania dochodu efektywnie wygenerowanego przed przeniesieniem

- tłumaczy Paweł Gruza. Innymi słowy - nie jest zamysłem ustawy karanie "zwykłego Kowalskiego" za emigrację. Może natomiast stanowić pewną barierę dla firm, które będą chciały przenieść się za granicę nie ze względów podatkowych, ale biznesowych (np. wchodząc na nowe rynki).

Jak to zwykle bywa przy zaostrzaniu przepisów podatkowych, rozwiązanie skierowane przeciwko podmiotom stosującym szkodliwą optymalizację podatkową odbije się echem wśród przedsiębiorców podejmujących decyzje o zmianie rezydencji podatkowej, z przyczyn o charakterze biznesowym 

- komentował niedawno prawnik Marcin Szuflak z Grant Thornton.

Podatek znany z innych krajów

Paweł Gruza z Ministerstwa Finansów dodaje, że aktualnie podatek od wyjścia stosowany jest już m.in. w Niemczech, Holandii, Danii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Luksemburgu, Portugalii, Szwecji i we Włoszech. W opinii wiceministra finansów exit tax "chroni suwerenność podatkową w dobie postępującej globalizacji rynków międzynarodowych". 

Wprowadzenie wynika też z obowiązku dostosowania się do unijnej dyrektywy. Ta daje czas na wdrożenie stosownych przepisów do końca 2019 r., ale mówi się, że polski resort finansów chciałby wprowadzić exit tax od początku przyszłego roku.

Ponadto dyrektywa wymusza objęcie podatkiem od wyjścia spółki kapitałowe, ale nie uniemożliwia szerszego stosowania tej daniny. Ministerstwo Finansów w Polsce planuje z tej możliwości skorzystać. Informuje, że exit tax obejmie także osoby fizyczne - jak tłumaczy Gruza - "na przykład w zakresie posiadanych przez nie akcji lub udziałów spółek kapitałowych". Dodaje, że "w przypadku osób fizycznych przewiduje się wprowadzenie wysokiego progu kwotowego dla wartości aktywów objętych podatkiem od niezrealizowanych zysków kapitałowych".

Na razie nie są znane szczegóły podatku - jego stawki, sposób obliczania podstawy opodatkowania, ewentualne progi kwotowe itd. Poznamy je z chwilą przekazania projektu do konsultacji publicznych. 

***

Rafał Masny: Przez trzy lata na pensje przeznaczaliśmy 15 proc. zysków, reszta szła na inwestycje [NEXT TIME]

Więcej o: