Rewolucja w Lego. Klocki przestaną być wytwarzane z plastiku

Może na razie nie trawa, ale trzcina cukrowa powoli zaczyna szumieć w Lego, dosłownie i w przenośni. Lego ogłosiło bowiem, że będzie dążyć do wytwarzania klocków z tworzyw na bazie roślinnej. To prawdziwa rewolucja. I koniec klocków, jakie znamy?

Przedstawiciele jednej z najbogatszych duńskich rodzin - właścicieli Lego, popierają plan, aby słynne klocki przestały być wytwarzane z plastiku. Jednocześnie sama firma zdaje sobie sprawę z ryzyka takich decyzji dla swoich planów finansowych. W dodatku jej obecni szefowie nie są nawet pewni, czy producent będzie mógł, przy tego rodzaju produkcji, sprostać oczekiwanej jakości. Zarządzający spółką zadeklarowali jednak konsekwencję w tym działaniu, ponieważ klockowy potentat ma być liderem w nowym segmencie rynku.

Z zaakceptowanego przez duńskiego miliardera Kirka Kristiansena wraz z rodziną (poprzez ich wehikuł inwestycyjny Kirbki jest właścicielem Lego) planu wynika, że wszystkie kolorowe klocki Lego do 2030 roku byłyby produkowane z trwałych materiałów, wytwarzanych na bazie trzciny cukrowej.

Wstępnie ogłoszono to w marcu tego roku, a teraz dodatkowo potwierdzono, i przedstawiono jako część globalnych wysiłków na rzecz walki z zanieczyszczeniem środowiska tworzywami sztucznymi. Duńska firma przeszła też do czynów i zaoferowała nawet małe zestawy klocków wytworzone z materiałów na bazie roślin, jako prezent do dużych zakupów. 

Ekologiczne klocki Lego, ale co z zyskami...

Szefowie Lego nie są jednak jeszcze pewni, czy tak duża zmiana nie zaszkodzi marżom i zyskowi firmy. W podejściu tym wciąż jest bowiem wiele niewiadomych. Spółka czuje jednak, że nastąpił przełom i otwarto drzwi do zmiany w podejściu do technologii produkcji klocków - zamiast z plastiku wytwarzanego na bazie ropy naftowej na rzecz tworzyw sztucznych wytwarzanych z trwałych materiałów pochodzenia roślinnego. 

Władze Lego deklarują, że obecnie jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy konieczne będzie poświęcenie zysku, dla osiągnięcia celów firmy w zakresie zrównoważonego rozwoju. Zapowiedziano natomiast, że firma nie pójdzie na kompromis w sprawie jakości produktów. 

... i cenami dla klientów?

Nie wiadomo też, czy potencjalny wzrost kosztów produkcji w związku z planowanym przejściem na zabawki wytwarzane z surowców roślinnych zostanie przeniesiony na klientów. Władze Lego zwracają uwagę, że ceny klocków wynikają, nie z tego z czego one powstają, a raczej oparte są na tym, co Lego dostarcza klientom, wskazując na produkty wysokiej jakości.

Lego obecnie stara się również dostosować swoją ofertę zabawek do młodego pokolenia spędzającego więcej czasu przed ekranem, niż na innych formach rozrywki, takich chociażby jak budowanie konstrukcji z klocków tej firmy. I stąd postępująca dygitalizacja produktów Lego.