Piloci i personel pokładowy domagają się przestrzegania prawa pracy. O to samo zaapelowała unijna komisarz do spraw zatrudnienia Marianne Thyssen podczas spotkania w Brukseli z prezesem tanich linii Michaelem O’Leary’m.
Odwołanych ma być dziś 250 lotów z prawie 2400 zaplanowanych.
Związkowcy z Ryanaira, którzy zorganizowali strajk domagają się, by umowy o pracę w całej Europie były zawierane na podstawie prawa lokalnego, a nie irlandzkiego, które jest mniej korzystne dla załóg samolotowych.
Wsparła ich unijna komisarz do spraw zatrudnienia Marianne Thyssen. - Jednolity rynek to nie dżungla i to nie barwy przewoźnika decydują jakie prawo ma stosować - powiedziała unijna komisarz. - Przestrzeganie prawa nie jest czymś, co powinno być negocjowane przez pracowników, nie jest czymś co można odłożyć na później - komentował też rzecznik Komisji Margaritis Schinas.
Do akcji strajkowych pracowników Ryanaira dochodzi od kilku miesięcy. Związkowcy grożą, że będą je powtarzać jeśli ich żądania nie zostaną spełnione.