Polkowice będą najprawdopodobniej pierwszą gminą w Polsce, która nie będzie pobierać podatku od nieruchomości - informuje "Puls Biznesu". Wiesław Wabik, burmistrz, wyjaśnił, że decyzja jest możliwa dzięki jej świetnej sytuacji finansowej. Na terenie gminy działa bowiem kopalnia Polkowice-Sieroszowice eksploatowana przez KGHM. Spółka płaci na tyle dużo, że tysiące mieszkańców mogą zyskać rocznie od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych.
Miejsko-wiejską gminę Polkowice zamieszkuje 27 tys. osób. Jej budżet sięga 270 mln zł. Wydatki będą jednak znacznie wyższe - wyniosą 361 milionów złotych. Dziewięćdziesięciomilionowy deficyt władze planowały sfinansować z kredytu.
Decyzja władz Polkowic z pewnością jest przełomowa. Czytelnicy zwrócili naszą uwagę na gminę Michałowo. Co prawda pobiera ona podatek od nieruchomości, ale jest on symboliczny - wynosi zaledwie 1 grosz.
Nie wszyscy mieszkańcy zamożnych gmin mogą mówić o takim szczęściu. W gminie Kleszczów - najbogatszej w Polsce, dzięki kopalni i elektrowni PGE - podatek od nieruchomości wciąż obowiązuje. Jest on jednak bardzo niski - wynosi zaledwie 10 gr za mkw. Przy dochodzie na mieszkańca sięgającym 47 tys. zł. gminę najwyraźniej stać na taki gest.
W gminie Rewal (dochód na mieszkańca to ponad 27 tys. zł., nr 2 na liście najbogatszych gmin) podatek dla budynku mieszkalnego wynosi 77 groszy. W Krynicy Morskiej, trzeciej najbogatszej gminie w kraju z ponad 14 tys. dochodu na mieszkańca - danina wynosi 62 grosze.
Warto w tym kontekście przypomnieć, że maksymalna stawka podatku od nieruchomości pobieranego od każdego metra kwadratowego powierzchni użytkowej domu czy mieszkania wynosi 77 gr. Została podniesiona z poziomu 75 gr.
Zwiększenie podatków od nieruchomości jest jednym z elementów programów wyborczego PiS. Dotyczy on jednak wyłącznie obiektów handlowych. I to nie wszystkich, a takich, których wartość wynosi co najmniej 10 mln zł. W praktyce chodzi więc wyłącznie o centra handlowe.
Czytaj też: W pół roku akcje KGHM straciły jedną czwartą wartości
***