W pół roku akcje KGHM straciły jedną czwartą wartości. Co się dzieje?

Marcin Kaczmarczyk
Nasz największy koncern wydobywczy przeżywa trudny okres na giełdzie. Od początku września kurs spółki obniżył się o ponad jedną czwartą. Taniejąca miedź na świecie, problemy z inwestycjami - w tym zagranicznymi - oraz walka polityków o kontrolę nad spółką, to główne powody giełdowych spadków.

Z początkiem września za jedną akcję KGHM trzeba było zapłacić ponad 130 zł. Dzisiaj około 93 zł. Akcje polskiego koncernu, który jest szóstym największym na świecie producentem miedzi i drugim największym globalnym producentem srebra wyraźnie nie cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Jest kilka powodów tego stanu rzeczy.

Miedź tanieje – przez Chiny i Trumpa 

Przede wszystkim cena akcji KGHM zawsze było silnie skorelowana z ceną miedzi na rynkach światowych. Powód tego jest oczywisty. Koncern produkuje głównie miedź, i to ile zarobi zależy zarówno od wielkości jego wydobycia, jak i ceny sprzedawanego surowca. Ten związek pomiędzy ceną miedzi na świecie, a notowaniami akcji KGHM doskonale widać na poniższym wykresie.

Notowania KGHM (niebieska linia) i kontraktów na miedź (pomarańczowa linia)Notowania KGHM (niebieska linia) i kontraktów na miedź (pomarańczowa linia) Stooq.pl

A miedź ostatnio tanieje z trzech powodów. Po pierwsze, ożywienie gospodarcze w Chinach, które są największym importerem miedzi na świecie nie jest tak silne, jak się tego wcześniej spodziewano. Kiedy pod koniec lutego opublikowano dane o aktywności tamtejszego przemysłu – jego rozwój był najsłabszy od pięciu lat – kurs miedzi na światowych rynkach natychmiast spadł o niecałe 2 proc.

O cenach miedzi, mówi się, że jest to papierek lakmusowy kondycji światowego przemysłu i szerzej całej globalnej gospodarki. Wynika to z faktu, że miedź jest powszechnie stosowana w wielu gałęziach przemysłu. W jej kursie widać więc również niepokoje inwestorów związane z coraz bardziej protekcjonistyczną polityką Donalda Trumpa. Nowe cła – już wprowadzone lub te, które prezydent USA zamierza dopiero prowadzić - mogą uderzyć w ożywienie gospodarcze na świecie, mogą zmniejszyć tym samym zapotrzebowanie na miedź, tego obawiają się inwestorzy.

Czytaj więcej: Trump zapowiedział cła na stal i aluminium. Irytacja zagranicy. 

Cenny metal tanieje też od początku roku z powodów technicznych – co w języku giełdowym oznacza, że po mocnych wzrostach, które obserwowano na rynku w drugiej połowie ubiegłego roku, musiał w końcu nadejść czas głębszej korekty. I nadszedł.

Zagraniczne problemy KGHM

Tańsza miedź na świecie to jednak nie wszystko. Akcje KGHM spadają na giełdzie również z powodu problemów koncernu z jego inwestycjami. W tym kontekście mówi się tu przede wszystkim o problemach z chilijską kopalnią Sierra Gorda.

Polska spółka razem z japońskim koncernem Sumitomo buduje ją od 2011 roku. Na zakup złoża wydano 9 mld zł i na razie zysków nie ma. Ale sytuacja się poprawia. Rośnie wydobycie w kopalni, straty maleją. Od czwartym kwartale mienionego roku Sierra Gorda straciła 126 mln zł, podczas gdy w trzecim 247 mln zł, a w drugim 322 mln zł. Zysk może pojawić się wkrótce – odwołany niedawno prezes KGHM Radosław Domagalski-Łabędzki mówił, że kopalnia w zasadzie wychodzi już na „zero plus”.

Nie jest tak optymistycznie w wypadku innej dużej zagranicznej inwestycji KGHM – budowy kopalni odkrywkowej Ajax koło miasta Kamloops w Kanadzie. Przez nawet ćwierć wieku zamierzono w niej wydobywać 49 tys. ton miedzi rocznie i 3 tony czystego złota. Teraz te plany są pod dużym znakiem zapytania.

Polski koncern na przygotowania do budowy kopalni Ajax wydał już 600 mln zł, kolejne 1,6 mld zł planował wydać na jej budowę i uruchomienie. Niestety, w grudniu ministrowie środowiska oraz energii, górnictwa i zasobów ropy naftowej Kolumbii Brytyjskiej zdecydowali o odmowie wydania KGHM certyfikatu środowiskowego dla planowanej kopalni. Z inwestycji na razie nici. Polska firma będzie się odwoływać od decyzji, ale o sukces może tu być trudno.

Kopalni nie chcą tamtejsi mieszkańcy. Indianie z plemienia Stk’emlúpsemc te Secwépemc twierdzą, że polska inwestycja będzie miała negatywny wpływ na środowisko, w którym żyją – jakość powietrza i wody. Kopalnia odkrywkowa ma też powstać na ich świętych ziemiach i mocno wpłynie na żyjące tam zwierzęta, ważne dla Indian również w powodu ich wierzeń i tradycji.

Co gorsza, KGHM tak sobie również radzi z kluczowymi inwestycjami w Polsce. Związkowcy ze spółki informowali np. ostatnio, że opóźniona jest rozbudowa obiektu unieszkodliwiania odpadów wydobywczych Żelazny Most. To w skrajnej sytuacji może zagrozić funkcjonowaniu całego koncernu nad Wisłą.

Dojna krowa dla polityków

Być może nieudolność KGHM w prowadzeniu dużych inwestycji należy wiązać z faktem, że w spółce prezesi i ważni dyrektorzy z nadania politycznego zmieniają się ostatnio niezwykle często. Dość powiedzieć, że powołany na stanowisko niecałe dwa tygodnie temu p.o. prezesa KGHM Rafał Pawełczak jest już czwartym prezesem KGHM na przestrzeni nieco ponad dwóch lat. I za chwilę – jest tylko tymczasowo, poszukiwany jest prezes na stałe – za chwilę i on odejdzie.

Czytaj więcej: Na pensje prezesów w spółkach skarbu państwa Kowalski z przeciętną pensją musiałby pracować nawet ponad 60 lat. 

To działa destrukcyjnie na całą firmę – każdy kolejny prezes, nawet wybitnej klasy menedżer, musi się dłuższą chwilę oswajać z tak wielką firmą jak KGHM. I jak poczuje się już pewniej, to ostatnio jest zwalniany.

Co gorsza, politycy walczą nie tylko o stanowiska w zarządzie KGHM, ale również o atrakcyjne finansowo posady w spółkach zależnych koncernu.

Razem z odwołaniem Radosława Domagalskiego - Łabędzkiego, poprzednika Pawełczaka, pracę stracili między innymi prezes KGHM Zanam Łukasz Hołubowski, dyrektor naczelny Zakładów Wzbogacania Rud Mirosława Kidonia, prezes KGHM Metraco Przemysław Hopfer i cała dyrekcja kopalni ZG Lubin.

Nowi, którzy przyjdą być może pozwalniają menedżerów niższego szczebla. Te stanowiska też są atrakcyjne. Średnia pensja w KGHM wynosi w końcu około 10 tys. zł. Tak duże i częste zmiany z pewnością nie zachęcają inwestorów do kupowania akcji miedziowego giganta.

Współtwórca gry "Wiedźmin": Tych błędów bym już nie popełnił [NEXT TIME]

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Więcej o: