Sejm uchwalił ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Jak będą działać?

Sejm uchwalił ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Zakłada ona utworzenie powszechnego i dobrowolnego systemu dodatkowego oszczędzania na emeryturę.
Pracownicze Plany Kapitałowe
fot. Marta Kondrusik/gazeta.pl

 "Za" przyjęciem dokumentu zagłosowało 229 posłów, przeciw było 197 posłów, a 2 wstrzymało się od głosu. Posłowie wprowadzili do dokumentu dziewięć poprawek zgłoszonych przez klub Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł PiS Marcin Horała uważa, że uchwalona ustawa jest odpowiedzią na "problem demograficzny". W jego ocenie, w związku z pogarszaniem się proporcji emerytów do pracujących, potrzebne jest dodatkowe źródło finansowania emerytur.

Sejm odrzucił wszystkie poprawki opozycji. Paulina Hening-Kloska z Nowoczesnej wyjaśiała, że jej klub zagłosował "przeciw", "bo jedynym celem PPK jest wyciągnięcie przez rząd pieniędzy od Polaków na inwestycje realizowane przez państwo".

Ustawa trafi teraz do Senatu. Dokument został przygotowany przez resort finansów.

Czytaj też:

Jak będą działać Pracownicze Plany Kapitałowe. Wyjaśniamy

Na czym polegają PPK?

Ustawa o PPK zakłada utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program mają być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r. z półrocznym vacatio legis.

Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r.

Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Ile będą wynosić składki na PPK?

Standardowo wysokość składki na PPK będzie wynosiła 3,5 proc. miesięcznej pensji brutto. Większa część - bo 2 proc., zostanie potrącona z pensji pracownika. Oznacza to, że jeżeli zarabia obecnie np. 4 tys. zł brutto (czyli ok. 2854 zł "na rękę"), to jego miesięczna składka wyniesie 80 zł. O tyle niższą pensję dostanie.

Składka obowiązkowa od pracownika będzie mogła być niższa - i wynosić 0,5 proc. - wyłącznie w sytuacji osób z najniższymi pensjami (stanowiącymi maksymalnie 1,2-krotność minimalnego wynagrodzenia). Przy aktualnej płacy minimalnej 2100 zł byłoby to 2520 zł brutto miesięcznie.

Pracodawca będzie musiał obowiązkowo "dorzucać" co miesiąc każdemu pracownikowi do PPK przynajmniej 1,5 proc. wynagrodzenia, czyli np. 60 zł przy pensji 4 tys. zł brutto. Innymi słowy, pracownik zarabiający 4 tys. zł brutto łącznie - z obowiązkowymi składkami swoimi i pracodawcy - odkładałby na PPK miesięcznie 140 zł.

To taki plan minimum, bo pracownicy mogą dobrowolnie oszczędzać jeszcze kolejne 2 proc. pensji (w tym celu będą musieli złożyć u swojego pracodawcą stosowną dyspozycję), a pracodawcy "dorzucać" od siebie następne 2,5 proc. Maksymalny poziom miesięcznych składek do PPK może więc wynieść po 4 proc. od pracownika i pracodawcy, łącznie 8 proc. pensji.

Do tego państwo każdemu oszczędzającemu ma dołożyć 250 zł tzw. wpłaty powitalnej, a także co roku 240 zł. Ta ostatnia kwota może być z biegiem czasu waloryzowana - czyli może rosnąć wraz ze wzrostem wynagrodzeń (i cen).

Więcej o: