Senat za ustawą "o przejmowaniu banków". Teraz decyzja prezydenta Dudy

Senat przyjął w całości projekt nowelizacji m.in. prawa bankowego. Jednym z punktów projektu jest wprowadzenie dodatkowego mechanizmu przejmowania banków w złej sytuacji, decyzją Komisji Nadzoru Finansowego. Teraz projekt trafi na biurko prezydenta Andrzeja Dudy.

W piątek wieczorem Senat przyjął bez poprawek nowelizację niektórych ustaw dotyczących wzmocnienia nadzoru nad rynkiem finansowym. Głosowało 83 senatorów, za było 57, 26 przeciw, żaden się nie wstrzymał.

O co chodzi w nowelizacji?

Ustawa "o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru nad rynkiem finansowym oraz ochrony inwestorów na tym rynku" wzbudza sporo obaw. KNF otrzyma bowiem dzięki niej możliwość podjęcia decyzji o przejęciu przez "silny" bank (oczywiście za jego zgodą) innego banku znajdującego się w trudnej sytuacji finansowej lub zagrożonego upadłością.

.. .

Być może ustawa nie wzbudzałaby tylu emocji, gdyby nie czas i warunki jej procedowania. Po pierwsze, przepisy dotyczące przejmowania banków zostały wprowadzone w drodze poprawki już po pierwszym czytaniu w Sejmie. Tym samym nie przeszły pełnej drogi sejmowej, choć bezwzględnie powinny. To, w opinii Biura Legislacyjnego Senatu, może spotkać się z zarzutem naruszenia Konstytucji.

Po drugie, o pilne wprowadzenie poprawki apelował były już przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski. A wszak jednym z tematów rozmowy Chrzanowskiego z Leszkiem Czarneckim był właśnie scenariusz ewentualnego przejęcia Getin Noble Banku przez inny bank.

Resort finansów przekonuje: to nic nowego!

"Przepisy umożliwiające przejmowanie przez banki innych banków znajdujących się w kłopotach obowiązywały już do 2016 r. - przekonywali w trakcie prac senackich wiceministrowie finansów Piotr Nowak i Leszek Skiba. W 2016 r. weszły w życie nowe reguły (bazujące na unijnej dyrektywie BRR), wprowadzające mechanizm przymusowej restrukturyzacji (tzw. resolution), za którą odpowiedzialny jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Po dwóch latach uznano, że nowe prawo nie jest jednak doskonałe, i należałoby rozszerzyć je o rozwiązania znane sprzed zmian. Tym bardziej, że procedurę resolution można rozpocząć tylko, jeśli jest to konieczne w interesie publicznym (np. dla utrzymania stabilności sektora finansowego albo dla ograniczenia zaangażowania funduszy publicznych).

Można było to zrobić wcześniej

Przepisy dotyczące procedury przejęcia banku, wprowadzone kontrowersyjną (i być może niekonstytucyjną) poprawką dwa tygodnie temu miały szansę wejść w życie w mniej napiętej atmosferze. Pojawiły się bowiem już w projekcie ustawy Ministerstwa Finansów z czerwca br., przeszły nawet konsultacje publiczne, i nikt wówczas zasadniczych wątpliwości nie zgłaszał.

Tyle, że prace nad tamtym projektem utknęły w martwym punkcie, i to nie z powodu zasad dotyczących przejmowania banków. Projekt zawierał bowiem także m.in. przepisy dotyczących blokowania niektórych stron (np. platform forex), a wątpliwości co do nich zgłaszał resort cyfryzacji. Zamrożono więc prace nad całym projektem.

Okazało się jednak, że przewodniczącemu KNF zmiana przepisów była pilnie potrzebna. W liście do ministra finansów z końca października br. przekonywał, że bez nowych uprawnień nie ma możliwości "zagwarantowania sprawnego przeprowadzenia procesu łączeniowego banków". Chodziło konkretnie o kilka banków spółdzielczych, które - o ile do końca roku nie przystąpią do zrzeszeń - stracą licencję bankową. - To znaczy, że upadną. Skala problemów byłaby oczywiście minimalna, niemniej potrzebne są przepisy, żeby przez tę sytuację przejść łagodnie - tłumaczył w środę w Senacie Leszek Skiba, wiceminister finansów. Wątpliwości m.in. części senatorów wzbudzał jednak fakt, że w kontrowersyjnej poprawce nie ma mowy o tym, że dotyczy ona wyłącznie banków spółdzielczych, albo wyłącznie banków sumie aktywów do 3 mld euro (taki argument też się pojawiał, a faktycznie tylko w przypadku programów pomocowych dla banków o aktywach do 3 mld euro nie jest  wymagana notyfikacja indywidualna Komisji Europejskiej). 

W reakcji na październikowy apel Chrzanowskiego, postanowiono na szybko "włożyć" do innego, procedowanego akurat projektu ustawy, potrzebną według przewodniczącego KNF część "zamrożonego" projektu, dotyczącego przejmowania banków. Co ciekawe, tak się w tej sprawie śpieszono, że przepisy dodano do dwóch różnych projektów.

Premier z większą kontrolą nad KNF

Wśród innych nowości, które ma wprowadzić ustawa procedowana przez Senat, jest także rozszerzenie składu Komisji Nadzoru Finansowego o czterech członków:

  • przedstawiciela premiera

  • przedstawiciela ministra koordynatora służb specjalnych (a jeśli takiej funkcji nie ma - to o drugiego przedstawiciela premiera)

  • przedstawiciela Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

  • przedstawiciela prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Obecnie, poza przewodniczącym i jego dwoma zastępcami, zasiada w niej pięciu członków:

  • przedstawiciel ministra finansów

  • przedstawiciel ministra przedsiębiorczości i technologii

  • przedstawiciel ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

  • przedstawiciel prezesa Narodowego Banku Polskiego

  • przedstawiciel prezydenta 
Więcej o: