Mieszkanie Plus, rządowy projekt, dzięki któremu miały powstać tanie czynszówki, nie spełnia oczekiwań. Został skrytykowany przez ekspertów w raporcie, który trafił już do premiera Mateusza Morawieckiego - donosi "Rzeczpospolita".
Największym "grzechem pierworodnym" programu Mieszkanie Plus są "całkowicie nierealne oczekiwania". Projekt zakładał budowanie mieszkań w cenie 2,5 tys. zł za metr kwadratowy, gdy deweloperzy nie są w stanie zejść poniżej poziomu 3 tys. zł.
Rząd zapewniał też, że czynsze będą utrzymane na poziomie kilku złotych w małych miastach i kilkunastu w większych. I to założenie okazało się nierealistyczne. Wysokość czynszu miała być uzależniona od tego, czy wynajmujący docelowo chce mieszkanie wykupić.
Rząd zmienił podejście, kiedy okazało się, że ceny są nierealne. Postanowił, że opłaty za czynsz będą rynkowe, ale rząd dopłaci najuboższym.
Błędne założenia i ciągłe zmiany sprawiają, że - według autorów raportu - pierwsze lata programu Mieszkanie+ "można uznać za stracone" - przekonują eksperci.
Rząd zakładał, że w ramach programu zbuduje 100 tys. mieszkań. Do tej pory powstało jednak... 480.
PFR Nieruchomości, który od stycznia tego roku odpowiada za realizację programu, zapewnia, że projekt przyspieszy. W pierwszym kwartale 2019 r. do użytku trafić mają kolejne 172 lokale w Gdyni i 215 w Wałbrzychu. W drugim kwartale planowane jest oddanie ponad 40 mieszkań w Kępicach. 400 projektów jest w analizie.
Pomimo tych niezbyt imponujących wyników PFR twierdzi, że "do końca 2019 roku planuje mieć w przygotowaniu około 100 tys. mieszkań na łączną kwotę ponad 30 mld zł."
Czytaj też: Mieszkanie Plus. Oto, gdzie w tym momencie już trwają inwestycje
Na początku listopada ministerstwo inwestycji i rozwoju zapowiedziało nowelizację ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości, czyli tzw. banku ziemi po program Mieszkanie Plus. Zmiany mają wprowadzić zachęty dla instytucji przekazujących tereny pod budowę lokali. Ma to ułatwić prowadzenie nowych inwestycji.