Brexit: Tuskowi puściły nerwy. Polityk Partii Konserwatywnej żąda przeprosin

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk ostro skrytykował brak zdecydowania zwolenników twardego brexitu. Także Berlin oczekuje od Londynu rozwiązania.
Zobacz wideo

"Czasami zastanawiam się, jak wygląda specjalne miejsce w piekle dla tych, którzy promowali brexit nie posiadając nawet szkicu planu, jak go bezpiecznie przeprowadzić", stwierdził przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk po spotkaniu z premierem Irlandii Leo Varadkarem w Brukseli. 50 dni przed terminem brexitu najwyższym obowiązkiem jest uniknięcie nieuregulowanego wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Czytaj więcej na ten temat: "Specjalne miejsce w piekle". Donald Tusk o tych, którzy promowali brexit bez planu

W czwartek na rozmowy z Tuskiem i innymi przedstawicielami UE przybędzie do Brukseli brytyjska premier Theresa May. Tusk powiedział, że ciągle jeszcze ma nadzieję, że May przedstawi realistyczne propozycje i wypracowanie wspólnego rozwiązania jest możliwe: "I będę robił wszystko, co w mojej mocy, by je znaleźć". Podkreślił zarazem, że nie zostaną wznowione rozmowy ws. odrzuconej przez brytyjską Izbę Gmin umowy o warunkach wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

UE jest przede wszystkim projektem pokojowym

Priorytetowe dla Unii Europejskiej jest przeciwdziałanie powrotowi "twardej granicy" między Irlandią a Irlandią Północną i utrzymanie procesu pokojowego na Wyspach. Dlatego UE nalega na zagwarantowanie otwartej granicy, tzw. backstop. Jak zaznaczył Tusk, nie ma tu miejsca na spekulacje. "UE jest w pierwszym rzędzie pokojowym projektem. Nie będziemy ryzykować pokoju", argumentował Tusk.

Premier Irlandii Varadkar zapewnił, że UE pozostaje otwarta na rozmowy. Jednocześnie pochwalił wsparcie Irlandii przez unijnych partnerów. Ostrą wypowiedź Tuska skomentował skierowanymi do niego słowami: "Będziesz miał za to straszne problemy z brytyjską prasą". "Tak, wiem", skonstatował Tusk.

Szefowa klubu parlamentarnego Partii Konserwatywnej Andrea Leadsom zażądała od Tuska przeprosin. Jego wypowiedź nazwała "haniebną" i "złośliwą". Leadsom jest zwolenniczką brexitu.

Były lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) Nigel Farage skomentował wybuch Tuska stwierdzeniem, że opuszczenie przez Wielką Brytanię UE będzie "boskie" i uwolni się ona nareszcie od "aroganckiego motłochu" w rodzaju Tuska.

Po stronie Tuska opowiedziała się natomiast północnoirlandzka partia Sinn Fein. Swoją wypowiedzią Tusk odzwierciedlił tylko frustrację ludzi i ma do tego pełne prawo, zaznaczyła szefowa partii Mary Lou McDonald.

Premier May nie zareagowała. Tylko jej rzecznik stwierdził, że Tusk sam musi zadecydować, czy jego uwaga była "na miejscu".

Berlin oczekuje jasności

Rząd w Berlinie zakomunikował, że oczekuje w czwartek od premier May propozycji rozwiązania sporu wokół brexitu. "Jeszcze jest czas na osiągnięcie porozumienia", powiedział rzecznik rządu Steffen Seibert. Ale jeżeli ma dojść do porozumienia, "musimy oczywiście dowiedzieć się od Wielkiej Brytanii, jak wyobraża sobie dalszą drogę", dodał Seibert.