"Bursztynowy przekop" Mierzei Wiślanej. Wójt Sztutowa: Dobra w ziemi są i tak własnością państwa

Łukasz Kijek
Gmina Sztutowo, to właśnie tu rząd planuje przekopać Mierzeję Wiślaną. O inwestycji zrobiło się znów głośno, ale tym razem za sprawą rzekomych złóż bursztynu. Według niektórych szacunków jego pokłady mogą być warte nawet 900 mln złotych. My sprawdziliśmy, co wiedzą na ten temat w Sztutowie.
Zobacz wideo

Ile prawdy jest w tym, że w miejscu przekopu Mierzei Wiślanej znajdują się bardzo duże złoża bursztynu? 

Robert Zieliński, wójt gminy Sztutowo: Bursztyn na Mierzei Wiślanej jest, ale ile, gdzie konkretnie i jakiej jakości tego nie wie nikt. Odsyłam pana do Skarbu Państwa, czyli do inwestora, który prowadził badania. Ja jako wójt gminy nie dysponuję wynikami tych badań.  

Na razie minister Gróbarczyk zaprzecza, że ewentualna wartość bursztynu może wynosić nawet 900 mln zł. Przy założeniu, że ten bursztyn jest, czy gmina może liczyć na jakieś zyski? 

Mimo tego, że miejsce przekopu leży na terenie gminy Sztutowo, to de facto znajduje się na gruntach Skarbu Państwa. Gmina Sztutowo ma tam tylko niewielki teren, czyli krótki odcinek polnej drogi nad Zalewem Wiślanym. Wszelkie dobra w ziemi są i tak własnością państwa i nie stanowią majątku gminy, na terenie której zostały znalezione. 

Mierzeja WiślanaMierzeja Wiślana Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta / / Agencja Gazeta

Jakie znaczenie dla samej gminy może mieć ta inwestycja? 

Budowa kanału żeglugowego łączącego Morze Bałtyckie z Zalewem Wiślanym zwraca przede wszystkim uwagę na potrzeby Mierzei Wiślanej. Liczymy na remont dróg zwłaszcza wojewódzkich, które są poniżej przyjętych standardów drogi wojewódzkiej, a ostatni remont przeprowadzono za mojego dzieciństwa. Liczymy też na możliwość utworzenia kąpielisk nad Zalewem Wiślanym oraz lepsze zabezpieczenie przeciwpowodziowe poprzez budowę wałów.

Mamy nadzieję, że przekop jako atrakcja turystyczna przyciągnie inwestorów, którzy będą chcieli budować np. mariny, hotele, restauracje. Mierzeja Wiślana będzie atrakcyjniejsza. Dla nas to będą też dodatkowe wpływy z podatków od inwestorów.

Wycinka lasu pod przekop Mierzei Wiślanej.Wycinka lasu pod przekop Mierzei Wiślanej. DOMINIK WERNER

A co z zagrożeniem dla środowiska? Ekolodzy wieszczą katastrofę. 

Wszelkie opracowania zarówno te najnowsze jak i te sprzed kilku lat potwierdzają, że tak naprawdę niczego nie można być pewnym. Zapewnienia naukowców dotyczą przyrody ożywionej, która powinna sobie poradzić. Nie możemy być pewnie jak przekop wpłynie na plaże i co się stanie w czasie tzw. cofki.

Obecnie jest ponad 100 obostrzeń w analizie oddziaływania na środowisko dla prowadzenia inwestycji i jeżeli inwestor będzie ich skrupulatnie przestrzegał, to straty dla przyrody powinny być minimalne. Ale tak jak wspomniałem, nikt jeszcze nigdy nie przekopał Mierzei i niczego nie możemy być pewni. Od ponad 600 lat Mierzeja jest ciągła i te ekosystemy są ukształtowane. Jestem miłośnikiem przyrody, ale jednocześnie, zrównoważonego rozwoju i wiem, że nastąpi kompensacja tej wycinki. Chciałbym by gmina Sztutowo była w czołówce ekologicznych gmin w Polsce. 

Czy jest coś czego się szczególnie obawiacie? 

Najbardziej boimy się tych lat, w których będzie prowadzona inwestycja. Mamy tylko jedną drogę dojazdową i mamy obawy czy nie zostanie ona zablokowana i zniszczona. To bardzo duża inwestycja prowadzona na bardzo wąskim i małym terenie, cennym przyrodniczo. Inwestor będzie musiał wykazać się dużą troską zarówno o mieszkańców, jak i o przyrodę. Zgłosiliśmy swoje uwagi do specyfikacji przetargowej i zostały one uwzględnione. Chodzi np. o czas prowadzenia prac, czy główny transport wodny. Tak się złożyło, że prywatnie mieszkam najbliżej przekopu i widzę go niemalże z okna.  

Gmina SztutowoGmina Sztutowo Marta Kondrusik

I słyszy Pan zapewne głosy mieszkańców. Co oni mówią? 

Zdanie mieszkańców jest podzielone. Mieszkańcy Sztutowa jednak nigdy oficjalnie nie wypowiedzieli się, że są przeciwko przekopowi. Na wszystkich konsultacjach, które były prowadzone od wielu lat zawsze wyrażali raczej pozytywny stosunek. Jednak im bliżej inwestycji tym obaw jest coraz więcej przede wszystkim związanych z samą realizacją inwestycji.

Przekop jak już powstanie może tylko uatrakcyjnić turystycznie Mierzeję Wiślaną. Zresztą tak naprawdę decyzje o przekopaniu Mierzei zapadły wyżej i nasz wpływ na jego realizację jest niewielki.

  

Więcej o: