Ten ranking pokazuje, jak kiepski dla inwestorów był 2018 r. Nagroda za stratę 5,5 proc.

Najlepszy fundusz akcji polskich, który otrzymał nagrodę "Złotego Portfela" gazety Parkiet, stracił w zeszłym roku 5,5 proc. To chyba najlepsze podsumowanie bardzo kiepskiego 2018 roku na polskiej giełdzie.
Zobacz wideo

Nagrody "Parkietu" mają dość długą tradycję, w tym roku "Złote Portfele" były przyznawane już po raz czternasty. Tym razem gala wzbudziła wśród inwestorów spore emocje z powodu wyróżnienia w kategorii "najlepszy fundusz akcji polskich". Został nim fundusz Investor Akcji Spółek Dywidendowych, który w całym 2018 r. zanotował... stratę 5,5 proc.

Takie rozstrzygnięcie najlepiej pokazuje, że przynajmniej jeśli chodzi o akcje polskich spółek, 2018 r. był kiepski. Wśród ekspertów giełdowych rozgorzała dyskusja, czy za to, że dany fundusz stracił część pieniędzy inwestorów - choć jednak mniej niż inne fundusze podobne pod względem polityki inwestycyjnej - należy się nagroda. Pojawiły się m.in. głosy, że "to zły PR dla rynku akcyjnego/rynku funduszy".

Z drugiej strony, redakcja Parkietu argumentuje, że np. WIG spadł w 2018 r. o ponad 9 proc., i zarządzający funduszem Investor Akcji Spółek Dywidendowych o ponad połowę pokonali benchmark (wynoszący 90 proc. WIG + 10 proc. WIBID 6M). Zauważają, że wszystkie inne fundusze akcji polskich zanotowały jeszcze większe straty, więc podważanie osiągnięć zarządzających z Investors TFI jest "żenadą". 

Żeby nie było wątpliwości - mówimy cały czas o jednej grupie funduszy - akcji polskich. Jako, że inwestują one w określoną grupę aktywów, ich zarządzający mają ograniczone pole manewru wobec bessy na rynku. Wszak jeśli fundusz ma być akcyjny, to nie może nagle zacząć inwestować tylko np. w obligacje skarbowe, żeby przeciwdziałać stratom. A że w 2018 r. warszawska giełda inwestorów nie rozpieszczała (tak jak pisaliśmy, WIG - czyli główny indeks GPW - spadł w 2018 r. o 9,5 proc.), to i straty funduszy akcyjnych nie dziwią.

Na funduszach, w których większą część stanowiły instrumenty dłużne - np. obligacje skarbowe czy depozyty w bankach - można było zarobić, choć bez rewelacji. Przykładowo, zdobywca "Złotego Portfela" w kategorii "Najlepszy fundusz obligacji" - fundusz Ipopema Dłużny - dał 4,4 proc., a "Najlepszy fundusz gotówkowy i pieniężny" -  Superfund Oszczędnościowy - 2,56 proc.).

Inna sprawa, że najlepszy fundusz akcji polskich jest dosyć "wyjątkowy".

Investor Akcji Spółek Dywidendowych swojego fenomenalnego wyniku nie zawdzięcza ani akcjom polskim, ani spółkom dywidendowym

- zauważa Paweł Biedrzycki z portalu Strefa Inwestorów. Po pierwsze, sporą część portfela (ok. 30 proc.) stanowią spółki zagraniczne. Po drugie, w portfelu są spółki, które nigdy nie wypłaciły dywidend (np. Alior Bank) albo robią to bardzo rzadko (np. CD Projekt). Podobne spostrzeżenia ma bloger Trystero.

W każdym razie należy liczyć, że 2019 rok będzie korzystniejszy zarówno dla inwestorów, jak i zarządzających funduszami.

Więcej o: