Teresa Czerwińska jeszcze kilka dni temu dementowała pogłoski o swojej dymisji. "Newsweek" twierdzi jednak, że minister finansów pożegna się ze stanowiskiem. "Wszyscy w PiS mają jej dość" - tłumaczy jeden z polityków Zjednoczonej Prawicy w rozmowie z dziennikarzami tygodnika. Powód rozstania? Wyborcze obietnice rządu, czyli tzw. piątka Kaczyńskiego, "której - zdaniem minister finansów - nie da się sfinansować w przyszłym roku."
W lutym Jarosław Kaczyński przedstawił pięć nowych propozycji programowych. To m.in. "500 plus" wypłacane już na pierwsze dziecko i "trzynastka" dla emerytów i rencistów, czyli dodatkowe świadczenie wypłacane raz w roku. "Piątka" zawiera też zwolnienie z PIT osób poniżej 26. roku życia oraz odtworzenie połączeń PKS.
Według byłego wiceministra finansów Ludwika Koteckiego zrealizowanie "piątki Kaczyńskiego" oznacza przekroczenie o 58 mld zł ważnej dla budżetu granicy - tzw. "reguły wydatkowej". Chroni ona przed nadmiernym zadłużaniem się państwa. To zestaw przepisów ograniczających wzrost wydatków publicznych albo też wzrost deficytu publicznego.
Jeśli Teresa Czerwińska faktycznie odejdzie to rozwód będzie "aksamitny", a wraz z szefową resortu finansów z rządem pożegna się kilku innych ministrów. PiS chciałby zyskać parę punktów w eurowyborczym wyścigu za "odświeżenie gabinetu". Warto przypomnieć, że kilka dni temu taki scenariusz wykluczał europoseł Ryszard Czarnecki. Twierdził, że z rekonstrukcją trzeba czekać co najmniej do wakacji.
Rząd chce sfinansować obietnice PiS, zwiększając deficyt. Premier Morawiecki powiedział, że może to być 2-3 proc. Naszej redakcji udało się ustalić, że szef rządu liczy na dodatkowe przychody. Te miałaby zapewnić walka z tzw. "szarą strefą". Już nie chodzi o zamykanie luki w podatku VAT, bo tutaj potencjał powoli będzie się kończył. Według naszego rozmówcy można liczyć na dodatkowych kilka miliardów złotych, choć przychody z VAT będą rosły przy założeniu utrzymującego się solidnego wzrostu gospodarczego.
Czytaj więcej na ten temat: Jak premier udobruchał Czerwińską. "Bierze deficyt na klatę". "Piątka Kaczyńskiego" na kredyt
Jeszcze tydzień temu szefowa resortu finansów twierdziła, że pogłoski o jej dymisji są "mocno przesadzone". Wcześniej portal wpolityce.pl donosił, że szefowa resortu finansów "rzuciła papierami", premier dymisji jednak nie przyjął. Wygląda na to, że rząd przestraszył się, iż wahanie Teresy Czerwińskiej przełoży się na wynik wyborczy. Wizji Jarosława Kaczyńskiego nie można przecież podważać.